Wystąpienie polskich sportowców w Pjongczangu zrobiło furorę w sieci. Internauci pieją z zachwytu z jednego powodu

Ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich w Pjongczangu.
Ceremonia otwarcia igrzysk olimpijskich w Pjongczangu. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Nie sami sportowcy, czy choćby ich stroje, wzbudzili taki entuzjazm w sieci, jak utwór, przy którym wchodzili na stadion w dniu inauguracji zimowych igrzysk olimpijskich w Pjongczangu. Zwykły śmiertelnik pewnie nawet tego nie zauważył, ale młodzi fani koreańskiego popu dosłownie wpadli w euforię. "Jestem szczęśliwa! Ten moment gdy leci DNA, polska reprezentacja idzie, a Duda macha do Polaków" – takich głosów znajdziemy w sieci multum.

Niektórzy uznali to za znak, że igrzyska pójdą Polakom dobrze, skoro właśnie ten utwór towarzyszył im w tle, gdy maszerowali przez stadion. Inni, że to znak zupełnie innej natury – że być może zespół, który utwór wykonuje, przyjedzie z trasą koncertową do Polski. Bo, jak się okazuje, wielu na to czeka.

"Jeju, czyli BTS już wie, że istnieje taki kraj jak Polska!!!", "Dziękuję, czuję się tak bardzo szczęśliwa!", "Polska wkracza w rytmie BTS, spełniają się moje marzenia!" – piszą internauci, głównie chyba płci żeńskiej. Nieprawdopodobny odzew z tego powodu wywołało wejście polskiej reprezentacji.
Chodzi o zespół BTS (Bangtan Sonyeondan) i jego utwór "DNA", który na YouTube ma już 270 mln wyświetleń. Znany również w Polsce, bo i u nas nie brakuje fanów k-popu, jak nazywany jest koreański pop. – To w tym momencie chyba najpopularniejszy zespół z Korei – mówiła nam w listopadzie 28-letnia Katarzyna, wielka fanka k-popu, gdy opisywaliśmy w naTemat jak świat (i Polska) oszalał na punkcie tej muzyki.
Trwa ładowanie komentarzy...