Kaczyński oznajmił rozpoczęcie budowy na pl. Piłsudskiego, ale co z dokumentacją? Pomnik smoleński może być samowolą

Tak ma wyglądać pomnik, którego budowę zapowiedział w sobotę Jarosław Kaczyński. Na razie jednak nikt nie wydał warunków zabudowy.
Tak ma wyglądać pomnik, którego budowę zapowiedział w sobotę Jarosław Kaczyński. Na razie jednak nikt nie wydał warunków zabudowy. Fot: Facebook / KS Budowy Pomników: Prezydenta L. Kaczyńskiego i Ofiar Tragedii Smoleńskiej
Jarosław Kaczyński podczas ostatniej miesięcznicy smoleńskiej zapowiedział, że właśnie rusza budowa pomnika na placu Piłsudskiego w Warszawie. Monument ma być poświęcony tym wszystkim, którzy zginęli w katastrofie smoleńskiej 8 lat temu. Problem w tym, że nikt jeszcze nie wydał warunków zabudowy, a bez takiego dokumentu jakiekolwiek prace są po prostu nielegalne. Zatem to, co ewentualnie powstanie będzie samowolą budowlaną.

PiS i rządząca w Warszawie PO od lat spierają się o pomniki smoleńskie. Politycy Prawa i Sprawiedliwości domagają się dwóch. Jeden ma być poświęcony wszystkim ofiarom katastrofy, drugi tylko prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Oba miały stanąć na Krakowskim Przedmieściu, mimo sprzeciwu władz miasta i konserwatora zabytków. Głównym argumentem był fakt, że koncepcja przestrzenna Traktu Królewskiego jest dziełem zamkniętym i nie ma miejsca na kolejne pomniki. Wtedy pojawił się pomysł, żeby pomnik wszystkich ofiar katastrofy postawić na placu Piłsudskiego.

Sprzeciwiają się temu politycy PO. Argumentują, że plac Piłsudskiego jest miejscem świętym dla wszystkich Polaków, że znajdują się tam dwa symboliczne miejsca, czyli Krzyż Papieski i Grób Nieznanego Żołnierza i miejsca w tej części przestrzeni publicznej na kolejne monumenty już nie ma. Najwyraźniej inaczej uważają politycy PiS. Jarosław Kaczyński przy okazji kolejnej miesięcznicy oznajmił, że oto na placu Piłsudskiego rusza budowa pomnika.

Co z budową na pl. Piłsudskiego?
Czy rzeczywiście? Jak donosi TVN24, w poniedziałek rano rzeczywiście na placu stały instalacje, które mogłyby być przymiarką do rozpoczęcia budowy. Jest namiot i ogrodzenie. Jednocześnie jednak widać, że żadne prace się nie rozpoczęły. Zarówno namiot, jak i płot nie mają charakteru budowli stałej i w każdej chwili mogą zostać zdementowane. Ma to sens o tyle, że aby rozpocząć budowę trzeba najpierw otrzymać warunki zabudowy. Póki co, nikt takich nie wydał.


Czy wyda? Nie wiadomo. Obecne władze Warszawy sprzeciwiają się nie tyle pomnikowi, co lokalizacjom wskazywanym przez PiS. Proponują inne, które z kolei PiS odrzuca, a ten impas trwa już kilka lat. Rafał Trzaskowski, kandydat na prezydenta Warszawy w wywiadzie dla naTemat przyznał, że nigdy nie był przeciwnikiem budowy pomnika, ale jego zdaniem ważne jest poznanie wpierw woli warszawiaków, którzy powinni wypowiedzieć się w tej sprawie w referendum.

źródło: TVN24/Warszawa
Trwa ładowanie komentarzy...