Motornicza zatrzymała tramwaj, by wyskoczyć na zakupy. Ale to nie jej najmocniej się dostało

Motornicza w Katowicach zatrzymała tramwaj i poszła na zakupy. Dokumentujący to film wywołał wiele emocji.
Motornicza w Katowicach zatrzymała tramwaj i poszła na zakupy. Dokumentujący to film wywołał wiele emocji. Fot. screen ze strony liveleak.com
To nagranie wywołało ogromne emocje. Pewnie wiele osób spodziewa się, że gromy spadną na panią motorniczą, która przerwała jazdę i wybiegła do piekarni na szybkie zakupy. Nie, większość negatywnych komentarzy dotyczy zupełnie innej osoby.

Nagranie trwa zaledwie 32 sekundy. Najpierw widać na nim tramwaj linii nr 7 w Katowicach stojący na ulicy – nie jest to jednak żaden przystanek. Po chwili na filmie pojawia się sylwetka motorniczej, która szybkim krokiem wychodzi z piekarni z jakimś pakunkiem, wsiada do pojazdu i rusza. "Tak powoli żyje się na tym Śląsku, nikomu się nie śpieszy" – stwierdza ironicznie autor nagrania.
Gdy o wydarzeniu z Katowic poinformował portal gazeta.pl, na Facebooku zaroiło się od ostrych komentarzy. I mało kto negatywnie ocenił zachowanie motorniczej, która na chwilę wybiegła do piekarni, aby kupić coś do jedzenia. Większość oceniających uznała, że niewłaściwie zachował się autor filmu. Zamieszczenie nagrania w internecie odebrano natomiast jako formę donosu lub - jak kto woli - dzieło "sygnalisty".

I super...Motornicza też człowiek i musi czasami coś zjeść.

Jeśli ktoś nie może żyć własnym życiem... żyje życiem innych. Nie widzę nic złego, że wyskoczyła po bułkę do piekarni!

O co ta awantura, lepiej jakby padła z głodu. Tramwaj musi jeździć zgodnie z rozkładem, dopuszczalny poślizg to dwie minuty, przekroczenie tego czasu skutkuje karami. Innymi prawami rządzą się awarie i np. zastawienie torowiska przez bezmyślnego kierowcę. Dajmy kobiecie spokój. Autorowi filmu życzę większej empatii.

Dureń ze smatfonem i już mamy konfidenta.

Nic nie umknie uwadze "Życzliwych"...

komentarze z Facebook.com/ gazeta.pl
Skoro całe nagranie z tego "incydentu" trwa pół minuty, to postój tramwaju raczej nie trwał zbyt długo. Trudno się zatem nie zgodzić z komentującymi, że autor filmu mógł swoje dzieło pozostawić w pamięci smartfona, zamiast rozpętywać zamieszanie na cały kraj.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...