Już nic nie powstrzyma budowy na placu Piłsudksiego? Wojewoda wydał zgodę na pomnik ofiar katastrofy smoleńskiej

Wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera wydał zgodę na budowę pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej. Monument ma stanąć na placu Piłsudskiego.
Wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera wydał zgodę na budowę pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej. Monument ma stanąć na placu Piłsudskiego. Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta
Wojewoda mazowiecki wydał zgodę na budowę pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej, a mazowiecki wojewódzki konserwator zabytków wydał pozwolenie na prace archeologiczne na placu Piłsudskiego. Czy zatem powstanie pomnika jest już przesądzone? Władze miasta odwołują się od tej decyzji.

Sprawa budowy pomnika rozpala polityków i mieszkańców Warszawy od lat. PiS domaga się dwóch monumentów, jednego dla Lecha Kaczyńskiego i drugiego poświęconego wszystkim ofiarom katastrofy smoleńskiej. Miasto zarządzane przez Platformę Obywatelską nie mówi nie, ale nie zgadza się na lokalizacje wskazywane przez polityków PiS. Pierwotnie domagali się, by oba pomniki stanęły na Krakowskim Przedmieściu, potem pojawił się plac Piłsudskiego.

Na takie rozwiązanie nie zgadzała się warszawska PO argumentując, że PiS traktuje Warszawę jak prywatny folwark, a w tej części placu nie ma już miejsca na nowe monumenty. Zwłaszcza takie, które przesłaniałyby święty dla wszystkich Polaków Pomnik Nieznanego Żołnierza. Pomimo tego oporu Jarosław Kaczyński już w sobotę obwieścił przy okazji kolejnej miesięcznicy smoleńskiej, że prace nad budową pomnika się rozpoczęły. Czy rzeczywiście? Wiele osób wskazywało na to, że bez zgody konserwatora i braku zgody na budowę pomnik powstać nie może.

Jest zgoda
A jednak powstaje. Wojewódzki konserwator wydał pozwolenie na rozpoczęcie prac archeologicznych w miejscu, w którym ma powstać pomnik. To standardowe badania, nigdy nie wiadomo, jakie pozostałości przedwojennej zabudowy kryją się pod ziemią. Z kolei wojewoda mazowiecki wydał już zgodę na budowę pomnika. Rozpatrzenie wniosku złożonego przez Jacka Sasina zajęło mu tylko trzy dni.


Władze miasta protestują. Jak donosi portal gazeta.pl, wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski twierdzi, iż w decyzji wojewody, we fragmencie dotyczącym lokalizacji pomnika były nieprawidłowości, choć sam wiceprezydent nazywał rzecz bardziej dosadnie mówiąc, że były kłamstwa. Urzędnicy zaskarżyli decyzje o podziale terenu, na którym ma stanąć pomnik i mają wystąpić o wznowienie postępowania w sprawie lokalizacji monumentu.

źródło: Gazeta.pl
Trwa ładowanie komentarzy...