Weganki nie mogą znaleźć mężczyzn. Lament w sieci: "chyba zostanę starą panną..."

Zdjęcie pochodzi z happeningu podczas Tygodnia Weganizmu w Bielsku - Białej.
Zdjęcie pochodzi z happeningu podczas Tygodnia Weganizmu w Bielsku - Białej. Fot. Tomasz Fritz / Agencja Gazeta
Przeszły na weganizm i stanęły przed ogromnym problemem: brakiem mężczyzny. "Chyba zostanę starą panną..." – lamentuje jedna z dziewczyn na grupie dla wegan na Facebooku. Panowie, których zwykle spotykają na swojej drodze weganki, nie wyobrażają sobie życia bez mięsa. A to już na starcie ich dyskwalifikuje...

"Chyba zostanę starą panną... jak tylko poznam jakiegoś sensownego faceta i dochodzi do tematu jedzenia (a że dochodzi dość szybko, bo w końcu randki są zazwyczaj w jakiejś knajpie), to choćby był super z charakteru, to jak zaczyna mówić jak to on LUBI mięso i jak nie wyobraża sobie bez niego życia, to mi od razu wszystko opada.
I całą jego atrakcyjność szlag trafia" – zaczyna internetowy wpis Ania, 30-letnia weganka.

"Albo jak ktoś mówi, że facet to musi jeść mięso. Nie jestem wege terrorystką, niech każdy sobie je, co chce, ale po prostu nie wyobrażam sobie mięsa w moim domu, nie chce" – pisze stanowczo. "I jeszcze, gdyby taki ktoś rozumiał, że cierpią zwierzęta, zastanowił się nad tym, jakaś refleksja chociaż i stwierdził, że w sumie fajnie spróbować czegoś nowego, zainteresować się. Ale nie. Wiem, że są związki mieszane, ale dla mnie taki mięsożerny facet od razu traci na atrakcyjności (tak jak palący papierosy). Chyba będę do końca życia już sama. A mam 30 lat. Taka refleksja mnie naszła..." – dodaje.

Nie jest to odosobniony głos. Pod wpisem internautki na jednej z grup pojawiły się liczne komentarze utrzymane w podobnym, a nawet znacznie ostrzejszym tonie. "Facet z otwartym umysłem nie konsumuje martwych ludzi lub zwierząt. To podstawa otwartego umysłu. Poza tym mięsojad cuchnie, a jakieś podstawowe wymogi estetyczne człowiek powinien mieć" – ocenia użytkowniczka Facebooka. "Ta, jak chodziłam na randki, był to najgorszy typ. Nie wymagam od partnera/partnerki bycia wege, ale, k***a, gadanie o bekonie, świnkach stworzonych do jedzenia i wypadaniu zębów od braku mięsa to przeginka" – komentuje inna.
To jak z religią
Dla weganek ważne jest, by mężczyzna miał otwarty umysł. Ania – autorka wpisu – opowiada mi, że spotykała się z mięsożercą, ale nie była mu obca krzywda zwierząt. Małymi krokami ograniczył spożycie mięsa. – Nie wyśmiewał, rozumiał – twierdzi. – Ja niczego mu nie zabraniałam, właśnie dlatego, że on akceptował moje wybory i szanował je – mówi w rozmowie z naTemat.


Nikogo nie dziwi, że dwie osoby o odmiennych poglądach religijnych unikają wiązania się ze sobą. Dla weganek związek z nie weganinem jest zwykle tym samym, co para katolik-ateista. Nie wchodzi więc raczej w grę. – To tak jak z poglądami, religią – przekonuje Ania. Jej zdaniem, takie stanowisko wywołuje zdziwienie, a czasem nawet agresję.

Są jednak wyjątki. Z czasem partnerzy otwierają się na nowe smaki i stopniowo przechodzą na dietę wegańską. Kluczowe jest, by nie odczuwali presji i sama dieta nie była im narzucana przez kobietę. – Ja szykowałam sobie posiłki wegańskie. Czasami mąż ich próbował i mu smakowały, czasami krytykował, ale partner uwielbia mięso i ciężko mu było zrezygnować. Teraz nie je mięsa głównie ze względów zdrowotnych i etycznych. Otworzył się też na nowe smaki, bo kiedyś był skłonny zjeść coś wegańskiego tylko, gdy "udawało " mięso – opowiada nam 43-letnia weganka Małgorzata.

"Mój facet jest klasycznie wykształconym byłym kucharzem i Francuzem. Jak przeszłam na wegankę, to myślałam, że będzie wojna w domu. Dziś je mięso raz na miesiąc, nawet ser przestał kupować i wszystkim opowiada, jakie pyszne jest wegańskie jedzenie. Pomógł fakt, że jedząc to, co ja ugotuje, stracił około 14 kilogramów i czuje zdecydowany przypływ energii. A wszystko to osiągnięte bez meczenia go filmami, faktami i opowiadaniem o tunelach śmierci" – napisała z kolei jedna z internautek.
Związek z mięsożercą jednak możliwy?
A jak na sprawę patrzą eksperci? Czy związek weganki i mięsożercy jest możliwy? – Nie jest łatwo być w związku osobom o różnych światopoglądach, które bardzo się od siebie różnią. I to nie jest kwestia samego jedzenia mięsa, ale tego, co się z nim wiąże, czyli zabijania zwierząt. Jeśli ktoś jest przeciwny ich zabijaniu, to często postawa, która się do niego przyczynia, będzie po prostu przeszkadzać. Niezależnie, czy to będzie weganizm, czy inne postawy życiowe – różnice światopoglądowe przeszkadzają. Dużo zależy jednak od tego, na ile dana osoba jest tolerancyjna – wyjaśnia naTemat Cezary Wyszyński z Międzynarodowej Fundacji Na Rzecz Zwierząt Viva!.

– Czasem funkcjonuje to tak, że weganin jest z dziewczyną, która je mięso. Problem może pojawić się, gdy wychodzimy razem, żeby coś zjeść na mieście albo kiedy robimy jedzenie w domu. Dla osoby, która od kilku lat nie je mięsa, jego zapach nie zawsze jest apetyczny. Może być wręcz czymś, co odpycha. Natomiast bywają związki, w których jedna osoba je mięso, a druga już nie. I tak naprawdę okazują się one udane. Myślę więc, że nie ma czegoś takiego, że na 100 procent relacja weganin-mięsożerca się nie uda – podsumowuje.
Trwa ładowanie komentarzy...
No w końcu! [b]Znamy datę wyborów samorządowych[/b]

No w końcu! Znamy datę wyborów samorządowych

[b]Motorniczy z Poznania, który homofobów się nie boi[/b]. "Zawsze warto walczyć o ideały"

Motorniczy z Poznania, który homofobów się nie boi. "Zawsze warto walczyć o ideały"

Dubois i StępińskiDubois i Stępiński

Niedługo będą dwa lata, jak w serii Polski Teatr Internetowy opublikowaliśmy tekst, który nic a nic nie stracił na aktualności, choć wymagał drobnych uzupełnień. Zmęczony mężczyzna zaparkował skuter wodny przy molo rzucając niedbale cumę oficerowi ochrony i rozpinając po woli piankę ruszył ku okazałej willi.

Mirki i mirabelki dają zarobić. [b]Wykop.pl ze świetnym wynikiem finansowym[/b]

Mirki i mirabelki dają zarobić. Wykop.pl ze świetnym wynikiem finansowym

"Zrobiła bratu największy prezent". [b]Mama Sofii Ennaoui pęka z dumy. I całe Lipiany też[/b]
O TYM SIĘ MÓWI

"Zrobiła bratu największy prezent". Mama Sofii Ennaoui pęka z dumy. I całe Lipiany też

Michał BoniMichał Boni

15 sierpnia będziemy oglądali defiladowy przemarsz warszawską Wisłostradą wojsk różnych formacji z historii Polski. Wieść niesie, że będą oddziały z czasów Mieszka i Chrobrego, aż do najbardziej współczesnych. Takie defilady w sposób naturalny rodzą poczucie dumy. Pokazują najlepsze tradycje, dają siłę, wyzwalają emocje i budują tożsamość, polską tożsamość.