"Jeb... brudasów". YouTuber podczas nagrania wykrzykiwał rasistowskie hasła – prokurator nie widział jednak problemu

Szymon K. wypowiadał się w sposób rasistowski o Cyganach i Bułgarach nazywając ich brudasami, ale prokurator był bardzo wyrozumiały.
Szymon K. wypowiadał się w sposób rasistowski o Cyganach i Bułgarach nazywając ich brudasami, ale prokurator był bardzo wyrozumiały. Fot. screen z YouTube
Wiele w ostatnich tygodniach mówi się o tolerancji, ale komuś w prokuraturze chyba pomyliła się definicja tego słowa. Popularny YouTuber publicznie wykrzykiwał rasistowskie hasła, ale prokuratura nie widzi problemu i nie chce wymierzać mu kary – podaje "Gazeta Wyborcza".

Nienawidzę Cyganów, jeb... brudasów. Jeśli ty ich nienawidzisz, daj mi lajka. Niech te brudy podbiją sobie jakiś kraj i tam mieszkają – powiedział popularny Youtububer w jednym ze swoich nagrań. Link do nagrania poznańska prokuratura dostała niejako na tacy, wysłał go w mailu jeden z oburzonych internautów. Wystarczyło zabezpieczyć materiał dowodowy i oddać sprawę do sądu.

Co ciekawe, nic takiego się nie stało. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", śledztwo szybko zostało zakończone, a prokurator przychylił się do prośby YouTubera o warunkowe umorzenie sprawy, czyli uznania winy z jednoczesnym odstąpieniem od wymierzenia kary. Według prokuratora społeczna szkodliwość zachowania Szymona K. nie jest znaczna. Powód? Prosty. Zostały wzięte pod uwagę wszystkie datki, jakie Szymon K. ofiarował na rzecz WOŚP czy fundacji siepomaga.pl i... jakoś to się prokuratorowi zrównoważyło.

Sprawa jednak do sądu trafi. Sędzia Agata Trzcińska uznała, że nie ma podstaw, by warunkowo ją umorzyć. Za nawoływanie do nienawiści na tle różnic etnicznych Szymonowi K. grozi teraz kara więzienia.

źródło: "Gazeta Wyborcza"
Trwa ładowanie komentarzy...