Nauczycielka molestowała ucznia? "Zazdrość!". Tak wygląda pochwała gwałtu w szkole

Nauczycielka-uwodzicielka to marzenie wielu internautów. Tak przynajmniej wynika z komentarzy pod artykułami o przestępczyniach, które molestowały uczniów (zdjęcie ilustracyjne)
Nauczycielka-uwodzicielka to marzenie wielu internautów. Tak przynajmniej wynika z komentarzy pod artykułami o przestępczyniach, które molestowały uczniów (zdjęcie ilustracyjne) Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta
Bycie uwiedzionym przez seksowną nauczycielkę to mokry sen większości nastolatków. Kiedy w mediach pojawia się news o tym, że komuś faktycznie się coś takiego przytrafiło, sekcja komentarzy puchnie z zazdrości. W Polsce istnieje niemal bezgraniczne przyzwolenie na molestowanie seksualne w szkołach, o ile sprawcą jest kobieta. – To pułapka stereotypów, która bierze się z niewiedzy i braku dojrzałości – mówi psycholog społeczny.

Nie trzeba się dużo naszukać, by odnaleźć przykłady niepokojącego zjawiska. Wystarczy spojrzeć na komentarze pod losowym artykułem o molestowaniu przez nauczycielkę. W przypadku tego przestępstwa nie ma równouprawnienia, a fala krytyki spada... na "głupiego" ucznia, który przyznał się do bycia molestowanym. To, co się dzieje pod niedawnym tekstem "8 najładniejszych nauczycielek, które zostały przyłapane na seksie z uczniami" na stronie JoeMonster.org, tylko wydaje się zabawne. Opisane są w nim pokrótce sytuacje, ozdobione zdjęciami kobiet, a internauci rozpływają się fantazjując o ślicznych belferkach.
Podwójne standardy
Oczywiście większość z nas podkochiwała się w nauczycielce bądź nauczycielu - to zupełnie normalna sprawa. Nienormalne jest przyzwolenie na molestowanie i gwałt, a wręcz pochwała tego typu zachowań. Mamy 2018 rok, a ludzie nadal sobie z tego żartują dając zielone światło przestpczynią.
Powyższe komentarze pochodzą z niedawnego wpisu "Nauczycielka zapraszała 14-latka na "korepetycje". Grozi jej 10 lat więzienia", które zebrały najwięcej plusów od innych internautów. Taki żartobliwo-rubaszny ton jest pod dosłownie każdym podobnym postem. Jeśli ktoś się wyłamie - zostaje zrugany.
Nie trzeba chyba pokazywać jak ludzie reagują na informacje o nauczycielu molestującym uczennice (a broń boże księdzu!), ale dla równowagi wklejam komentarze pod jednym z wielu artykułów, po których nóż w kieszeni się otwiera: "Nauczyciel z Żywca stanie przed sądem. Molestował uczennice".
Pułapka stereotypów
Dlaczego więc w tej kwestii nadal panuje średniowiecze umysłowe? – Jednym z powodów są różnice w seksualności jakie występują pomiędzy dziewczętami i chłopcami – mówi naTemat dr Ireneusz Siudem, psycholog społeczny i terapeuta.

– Chłopcy dojrzewają fizycznie w taki sposób, że mają w tym czasie bardzo silne potrzeby seksualne, kiedy dziewczęta takich potrzeb najczęściej nie mają. U chłopców na pierwszy plan wychodzą podboje seksualne. Ten popęd przewyższa inne potrzeby, bo tak działają hormony. W związku z tym nie mogą liczyć na swoje rówieśniczki i niekiedy inicjatywę przejmują wtedy starsze kobiety – tłumaczy dr Siudem. Kolejne kwestie to niewiedza i brak dojrzałości społecznej.
Dr Ireneusz Siudem
Psycholog społeczny i psychoterapeuta

Dojrzałość polega na umiejętnym "empatyzowaniu". Jeśli jedna osoba potrafi wczuć się w sytuację drugiej, to nie popełni takiego głupstwa i nie uzna, że molestowanie przez nauczycielkę jest czymś innym, niż przez nauczyciela."

Jest to też związane z nierówną pozycją w społeczeństwie mężczyzn i kobiet. – Mężczyznom przypisuje się podczas molestowania brutalność i agresję. Kobiety nie słyną z tego typu zachowań. Część osób wyobraża więc sobie, że takie molestowanie jest łagodne, akceptowalne, a wręcz przyjemne – dodaje psycholog.
Jak można zgwałcić ucznia?
Parafrazując słynne słowa nieżyjącego Andrzeja Leppera: uczeń jednak może nie odczuwać przyjemności z bycia uwodzonym przez belferkę. Naprawdę! Nie każdy młodzieniec lubi być molestowany przez starszą kobietę. – To stereotypowa pułapka mówiąca o tym, że pewna kategoria osób jest do czegoś niezdolna – mówi dr Ireneusz Siudem. I tak wielu chłopców w wieku dojrzewania marzy o zbliżeniu z nauczycielką, a gdy już są dorośli to po prostu innym zazdroszczą.

– Nagle ktoś ma coś, o czym ja marzyłem w dzieciństwie. I to jest w jakiś sposób usprawiedliwione, bo łapią się we własne sidła. Tylko, że wtedy trzeba poddać takie osoby edukacji seksualnej – wyjaśnia ekspert. Kobiety też mogą być pedofilami, choć to margines. "W porównaniu do mężczyzn są to promile. Mówimy teraz o kobietach, które zostały skazane za pedofilię, ale de facto zjawisko jest większe. Nie brak zachowań pedofilnych, wobec których brak oskarżeń. Wynika to z tego, że rzadko występują jawne akty pedofilii, które polegałyby np. na penetracji dziewczynki lub chłopca" – mówił naTemat seksuolog prof. Zbigniew Lew-Starowicz.


– Znam takie przypadki z opowieści uczniów, którzy przyszli do mnie na terapię – wspomina dr Tomasz Siudem. – Trafili na nauczycielki, które flirtowały i próbowały uwieźć podopiecznych. Na początku to był dla uczniów szok, ale potem kłopotliwa sytuacja i nikt się nie cieszył z tego powodu – zapewnia doktor. – Udawało im się wybrnąć z tych sytuacji, bo powiedzieli o tym rodzicom, kolegom i mi. Najgorzej mają ci, którzy nie mają komu tego ujawnić.

W zeszłym roku głośno było o utalentowanym chłopcu wielokrotnie wykorzystywanym seksualnie przez nauczycielkę choreografii. Nikt mu nie wierzył i nie chciał pomóc. 14-latek z Bytomia próbował się powiesić. Został uratowany, ale od ponad 10 lat jest w śpiączce.
Trwa ładowanie komentarzy...