Nieszczepiony pies american bully rzucił się na dwulatka. Zwierzę było na spacerze bez kagańca

Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta | Fot. YouTube / BullyWebTV
Dwuletnie dziecko z raną na twarzy trafiło do szpitala. Wszystko z powodu psa, który nagle rzucił się na chłopca, kiedy ten szedł z mamą. Kobieta, która wyprowadziła zwierzę na spacer, nie założyła mu kagańca ani smyczy. Ponadto policja ustaliła, że pies nie miał aktualnych szczepień przeciwko wściekliźnie – podaje TVN24.

Zdarzenie miało miejsce przy ul. Orzepowickiej w Rybniku w biały dzień. – Dyżurny policji otrzymał zgłoszenie, że małe dziecko zostało pogryzione przez psa – powiedziała TVN24 Anna Karkoszka, rzeczniczka policji w Rybniku. Agresywny pies był rasy american bully, a ważność jego szczepień upłynęła z końcem 2017 roku.

Rana, którą spowodowało zwierzę, została opatrzona. Chłopczyka wypisano do domu. Skierowano go jednak na obserwację do poradni chorób zakaźnych. To standardowa procedura w wypadku pacjenta pogryzionego przez nieszczepionego psa.

Brak jak na razie zarzutów wobec właścicielki czworonoga – Prowadzimy czynności wyjaśniające w kierunku niezachowania szczególnych środków ostrożności przy trzymaniu zwierząt oraz uchylania się od obowiązkowych szczepień zwierząt – poinformowała rzeczniczka rybnickiej komendy.

Opiekunce psa może grozić 200 złotych grzywny. Wysokość kary może jednak ulec zmianie w zależności od oceny obrażeń chłopca.

źródło: TVN24
Trwa ładowanie komentarzy...