Antoni Macierewicz wydawcą. Z marnym skutkiem - książka byłego KGB-isty zalega w magazynach kontrwywiadu wojskowego

Antoni Macierewicz odnosi większe sukcesy na scenie politycznej niż na rynku wydawniczym. W magazynach Służby Kontrwywiadu Wojskowego zalegają stosy podręczników byłego funkcjonariusza KGB, który uważa, że opozycja demokratyczna w krajach bloku wschodniego była sterowana przez bezpiekę. Także "Solidarność".

Antoni Macierewicz, poseł PiS, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego
Antoni Macierewicz, poseł PiS, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Problem jednak w tym, że dzieło z 1984 roku wydrukowano w Polsce bez zgody amerykańskiego wydawcy, więc nie można go sprzedać. A jako, że jest oficjalnie "środkiem trwałym" nie może trafić na makulaturę.

- Na dodatek książka nie została zakwalifikowana jako np. "materiał edukacyjny", lecz figuruje jako "środek trwały". Czyli ma taki status jak np. aparat telefoniczny czy biurko. Nie można więc nawet oddać jej na makulaturę - mówi nasz informator. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Gazeta Wyborcza"


Niewiele egzemplarzy wydostało się poza siedzibę SKW - książki nie ma nawet w Bibliotece Narodowej. Zapewne dlatego, że 700 egzemplarzy zostało wydane na wewnętrzne potrzeby Służby. Wstęp do książki "Nowe kłamstwa w miejsce starych. Komunistyczna strategia podstępu i dezinformacji" napisał sam szef organizacji, Antoni Macierewicz.

Czytaj też: [Krótko] Śledztwo cywilne ws. Smoleńska umorzone. Macierewicz: "To wina Sikorskiego!"

Antoni Macierewicz
wstęp do książki wydanej przez SKW

Golicyn w 1984 r. przewidział powstanie rządu grubej kreski Tadeusza Mazowieckiego, porozumienie rosyjsko-niemieckie, powrót sojuszu chińsko-rosyjsko-irańskiego. Już chociażby z tego powodu książka ta powinna stać się obowiązkowym podręcznikiem polskich służb specjalnych CZYTAJ WIĘCEJ



Wojciech Czuchnowski streszcza czytelnikom "Gazety Wyborczej" książkę Anatolija Golicyna. A były agent KGB pisze m.in., że działające w demoludach organizacje opozycyjne były uzależnione od służb, a prześladowania to w dużej mierze "inscenizacja, rozgrywana na potrzeby dalekosiężnej polityki Bloku Sowieckiego".

O Polsce jest jeden rozdział, opisujący powstanie "Solidarności" w sierpniu 1980 r. Zdaniem Golicyna dwa lata wcześniej odbyły się w tej sprawie "konsultacje pomiędzy przywódcami polskimi i sowieckimi, a głośne wydarzenia w Polsce w roku 1980, >>odnowa<<, była planowana z dużym wyprzedzeniem przez polską partię komunistyczną, przy współpracy z jej sowieckimi i blokowymi sojusznikami oraz przy zakreśleniu widoków na przyszłe szerzenie strategii komunistycznej dalej, na Europę". CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Gazeta Wyborcza"


Zobacz także: Rosja była przygotowana na katastrofę, a Sikorski ma o tym wiedzę? Macierewicz znowu ostro o Smoleńsku

Pojawiają się też tezy, że "Solidarność" była przykrywką stworzoną przez komunistów i służyła do promocji łagodnego wizerunku polskiej władzy za granicą. To dlatego władza sponsorowała podróże Lecha Wałęsy na Zachód. Niestety dziennikarzom "GW" nie udało się skontaktować z Antonim Macierewiczem i spytać, jak widzi swoją rolę w tworzeniu Komitetu Obrony Robotników i doradzaniu "Solidarności".
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Solidarność

PROMOWANE

  • Poznawanie ciekawych ludzi - praktyczne narzędzia cz.1

    Większość Polaków, starając się nawiązać ciekawe relacje stosuje różne, często nieefektywne strategie. Jedna z nich polega na podświadomym traktowaniu nieznajomych jako potencjalnych wrogów, a potem na przyczynianiu się własnym postępowaniem do tego, aby ta przepowiednia się spełniała. To często kończy się posiadaniem wąskiego kręgu przyjaciół i szarpaniną z resztą świata, co z kolei prowadzi do stresu, agresji i kiepskiej jakości życia. Jak rozejrzymy się wokoło siebie, to znajdziemy mnóstwo takich przypadków. czytaj więcej

  • Dwa widoki

    Homo malcontentus i Homo optymictus czytaj więcej

  • Wychowaliśmy takie pokolenie mężczyzn

    Wsiadłam kilka dni temu do pociągu. - Przepraszam pana, czy mógłby pan pomóc mi włożyć walizkę na półkę? Walizeczka mała na jeden dzień, ale jednak, dla mnie i wysoko i stoi obok mężczyzna... - Nie. Mam chory kręgosłup. Ani przepraszam, ani pani wybaczy… Nic. Wcześniej włożył swoją wielką walizę bez wysiłku. Wstała obok siedząca pani i powiedziała:- Pomogę pani. Wzięła moją walizkę zanim zdążyłam zaprotestować i wrzuciła na górną półkę. czytaj więcej

  • Nie wrzucajcie mnie do jednego worka!

    Długo zbierałem się do tego wpisu. Wolałem jednak poczekać i sprawdzić, jak rozwinie się sytuacja. Od kilku dni obserwuję spektakl pod tytułem „strajk matek dzieci/osób niepełnosprawnych w Sejmie”, na którym korzystają wyłącznie politycy. Wbrew słowom organizatorów, nie pomaga on społeczności ludzi chorych, a wręcz im szkodzi. Nie chcę być – a z tego co wiem, moi znajomi również – wrzucany do jednego worka z obywatelami okupującymi Wiejską. czytaj więcej