Nagrody tylko dla "uczestników narodowości polskiej". Regulamin biegu w Skarżysku Kamiennej wywołał ogromne kontrowersje

Regulamin Biegu Konstytucji w Skarżysku Kamiennej wywołał kontrowersje.
Regulamin Biegu Konstytucji w Skarżysku Kamiennej wywołał kontrowersje. Fot. screen z youtube.com/Zbyszek Biber
Zapisy regulaminu mówią, że w II Biegu Konstytucji w Skarżysku-Kamiennej nagradzani będą tylko "uczestnicy narodowości polskiej". Sprzeciwiają się temu eksperci z Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Władze miasta zaprzeczają rasistowskim zapędom, a zapis ma służyć wyeliminowaniu profesjonalnych grup, które zarabiają na wygrywaniu biegów.

Biegowa impreza w Skarżysku kamiennej ma odbyć się 3 maja, czyli w kolejną rocznicę przyjęcia Konstytucji 3 Maja. Organizatorem wydarzenia jest Miejskie Centrum Sportu i Rekreacji, a patronem – Konrad Krönig, prezydent Skarżyska. Wspomniany zapis brzmi: "Z uwagi na patriotyczny charakter imprezy nagradzani będą wyłącznie uczestnicy narodowości polskiej". Ostro komentuje go Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

"Jakie będą kryteria oceny, kto może wciąż udział w biegu, a kto już nie jest godny? Czy czarnoskóry może pobiec, czy też zostaną przyjęte kryteria Młodzieży Wszechpolskiej, która głosi, że 'czarnoskóry nie może być Polakiem'. Wszak to się świetnie wpisuje w promowane przez ONR hasło 'sport – zdrowie – nacjonalizm' wzięte wprost z propagandy III Rzeszy" – napisali autorzy facebookowego postu zamieszczonego na profilu stowarzyszenia.
Patron imprezy prezydent Krönig tłumaczy, że zapis ten nie ma związku z niechęcią do "innych". – Inicjatywa wyszła ze środowiska biegaczy i nie ma nic wspólnego z rasizmem. Chodzi o zniechęcenie do udziału w niej (imprezie – red.) profesjonalnych zespołów, często zagranicznych, które jeżdżą po takich biegach i z ich wygrywania uczyniły sposób na zarabianie pieniędzy. A przecież nie o to chodzi w imprezie amatorskiej o charakterze masowym – mówi prezydent Skarżyska. Jednocześnie włodarz miasta zastanawia się nad tym, czy nie sformułować tego zapisu inaczej.

Paweł Jańczyk, prezes stowarzyszenia SieBiega, który jest jednym z organizatorów biegu, zwraca uwagę na problem profesjonalnych biegaczy, którzy psuja zabawę amatorom i w dodatku zgarniają nagrody, szczególnie te finansowe. Jednak można mieć wątpliwości, czy zapobieganie startom profesjonalistów w amatorskich biegach takimi zapisami jest skuteczne.


źródło: wyborcza.pl
Trwa ładowanie komentarzy...