Poseł PiS Piotr Babiarz odchodzi z partii. W tle afera w PCK na Dolnym Śląsku

Poseł Piotr Babiarz odchodzi z PiS z powodu afery w PCK.
Poseł Piotr Babiarz odchodzi z PiS z powodu afery w PCK. Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Tydzień po aresztowaniu dolnośląskiego radnego PiS-u Jerzego G., lecą głowy w wojewódzkich strukturach partii. Z PiS odszedł właśnie poseł Piotr Babiarz, który jeszcze do niedawna był szefem ugrupowania we Wrocławiu. Skąd taka decyzja? To wszystko pokłosie afery z wyprowadzaniem pieniędzy z Polskiego Czerwonego Krzyża. Część środków z PCK trafiła potem na kampanię polityków PiS.

Piotr Babiarz nie jest posłem z partyjnych pierwszych szeregów, jednak w dolnośląskich strukturach PiS był postacią znaczącą. Jeszcze do niedawna stał na czele ugrupowania we Wrocławiu. Dziś - jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza" - jest już poza Prawem i Sprawiedliwością. Odszedł sam, a właściwie - został zmuszony do odejścia w związku z aferą w PCK.

Babiarz, zanim został posłem, pracował w PCK we Wrocławiu. Oddziałem zaś kierował wieloletni przyjaciel i biznesowy wspólnik Babiarza, Jerzy G., dolnośląski radny PiS. Afera z wyprowadzeniem ponad 1 mln zł z PCK wybuchła kilka miesięcy temu. Parę dni temu natomiast wydarzenia przyspieszyły – radny Jerzy G. został aresztowany. To on miał być głównym organizatorem malwersacji w PCK i wydawać polecenia przekazywania funduszy z Czerwonego Krzyża na kampanie polityków PiS, m.in. obecnej minister Anny Zalewskiej.
W internecie wciąż są jeszcze filmy, na których Anna Zalewska wspiera kampanię samorządową Jerzego G. "Kiedy dymisja Anny Zalewskiej?" - dopytuje w związku z rozwojem wypadków wiceszef PO Tomasz Siemoniak.
źródło: wroclaw.wyborcza.pl
Trwa ładowanie komentarzy...