Poseł Kukiz'15 zabiera głos po oskarżeniach "Faktu". "Obrzucaj błotem, ile można, zawsze coś przylgnie"

Fakt: Bartosz Jóźwiak miał wynajmować mieszkanie od kochanki na koszt Kancelarii Sejmu.
Fakt: Bartosz Jóźwiak miał wynajmować mieszkanie od kochanki na koszt Kancelarii Sejmu. Fot. Wojciech Olkuśnik/Agencja Gazeta
"Fakt" twierdził, że Bartosz Jóźwiak z klubu Kukiz'15 wynajął mieszkanie od swojej kochanki i robił to na koszt Kancelarii Sejmu. Teraz oświadczenie posła klubu Kukiz'15 publikuje sam lider ugrupowania. Jóźwiak twierdzi, że to atak na jego rodzinę i współpracowników w myśl zasady "obrzucaj błotem, ile można, zawsze coś z tego przylgnie".

Paweł Kukiz wyraźnie staje w obronie parlamentarzysty. Tłumaczy, że sugestie dziennikarzy, iż wspólne zamieszkiwanie musi skutkować romansem, to "dno dna". "Czy jeśli np. ja wynajmowałbym mieszkanie u swojego przyjaciela oznaczałoby, że jestem gejem, który zamieszkuje z kochankiem?" – komentuje lider ugrupowania i przytacza oświadczenie posła Jóźwiaka.

Sugestie dziennikarzy, że wspólne zamieszkiwanie w jednym lokalu mężczyzny i kobiety musi skutkować romansem to dno dna....

Opublikowany przez Paweł Kukiz na 13 marca 2018
Poseł Bartosz Jóźwiak pisze, że został bohaterem najpopularniejszej gazety w Polsce, choć uważa, że na to nie zasługuje. Jak pisze, bardziej ceni sobie merytoryczną pracę nad ustawami niż medialny lans. – To jest oczywista próba zdyskredytowania mnie i próba podważenia mojej wiarygodności jako posła – komentuje.

Pisze o bezpardonowym ataku na swoją rodzinę i współpracowników, w myśl zasady "obrzucaj błotem, ile można, zawsze coś z tego przylgnie". I jeszcze wiele słów w podobnym tonie: sugeruje, że nadepnął komuś na odcisk w związku ze swoją pracą w Sejmie i że spodziewa się kolejnych ataków. Nie odnosi się jednak do najważniejszego, na co zwraca uwagę internauta.
Pani D. ma być pracownicą biura parlamentarzysty. Według "Faktu" mieszkanie, które wynajmuje polityk, a za które płaci Kancelaria Sejmu, zajmuje kochanka posła Kukiz'15.
– Są razem zawsze, kiedy on przyjeżdża do Sejmu. Spędzają razem noce, a potem poseł wraca do żony – mówi informator gazety.

"Fakt" informował, że mieszkanie zostało wynajęte pięć dni po objęciu przez Jóźwiaka mandatu poselskiego. Umowa wynajmu została zawarta między posłem a panią D.
Trwa ładowanie komentarzy...