Kobiety nie pracują, bo... mają daleko do pracy? Rząd kuriozalnie tłumaczy, dlaczego Polki wolą żyć za 500+

Polki rezygnują z pracy, bo dostają 500 zł na każde drugie i następne dziecko? Rzecznik resortu pracy, przekonuje, że to dlatego, iż miały daleko do pracy.
Polki rezygnują z pracy, bo dostają 500 zł na każde drugie i następne dziecko? Rzecznik resortu pracy, przekonuje, że to dlatego, iż miały daleko do pracy. Fot. Cezary Aszkiełowicz/Agencja Gazeta
Pieniądze wypłacane w ramach programu Rodzina 500+ rozleniwiają i nie trudno zauważyć, że aktywność zawodowa Polaków – a już szczególnie Polek – w ostatnich miesiącach drastycznie spadła. Rzecznik Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przekonuje jednak, iż to tylko dlatego, że polskie kobiety mają... problem z dojazdem do pracy.

Ekonomiści ostrzegali, że rozdawanie publicznych pieniędzy sprawi, iż na polskim rynku pracy zapanuje chaos. Opozycja przestrzegała, że program Rodzina 500+ wyciągnie kobiety z ich dotychczasowych zakładów pracy, bo nie będą one chciały pracować, gdy rozdaje się "darmowe" pieniądze od państwa. Wszystko na próżno, rząd przygotował projekt, parlament przegłosował, prezydent podpisał i miliony polskich rodzin co miesiąc otrzymują dodatkowe 500 zł albo i więcej.

A statystyki są nieubłagane i wykazują wyraźnie, że wraz z ustawowym rozdawnictwem Polki coraz częściej rezygnują z pracy zawodowej. Jednak w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej problem jakby nie istniał. Co więcej, nikt nie widzi związku między odejściami z pracy a programem Rodzina 500+. Jeśli już, to taki, że teraz kobiety mają więcej czasu i środków, które mogą poświęcić na wychowanie swoich dzieci. A dlaczego rezygnują z pracy? Zdaniem rzecznika MPRiPS wynika to z tego, że albo miały warunki w pracy, albo... problemy z dojazdem.

źródło: "Business Insider"
Trwa ładowanie komentarzy...