"Niech sobie ci wszyscy przypomną te 123 lata...". Prezydent Andrzej Duda porównał Unię Europejską do zaborców

Prezydent Andrzej Duda znów zasłynął złotą myślą. Tym razem UE porównał do... zaborów.
Prezydent Andrzej Duda znów zasłynął złotą myślą. Tym razem UE porównał do... zaborów. Fot. Maciek Jaźwiecki/Agencja Gazeta
Prezydent Andrzej Duda znany jest ze "złotych myśli" wygłaszanych na spotkaniach z wyborcami w terenie. Jego "ojczyznę dojną racz nam wrócić Panie" wciąż się cytuje, a teraz do tego zestawu będzie można dołożyć jeszcze jeden cytat. Tym razem porównujący Unię Europejską do... zaborów.

Prezydent Andrzej Duda spotkał się z mieszkańcami Kamiennej Góry na Dolnym Śląsku w ramach obchodów 100-lecia niepodległości Rzeczpospolitej Polski. – Dzisiaj mamy rzeczywiście suwerenną, niepodległą Polskę, która - wierzę w to - będzie państwem, w którym będzie nam się żyło coraz lepiej. W związku z tym mówcie o tym dzieciom - apelował Andrzej Duda. Tradycyjnie już odwołując się do powtarzanych jak mantra przez obecną władzę słów o suwerennej i wolnej Polsce. Odzyskanej oczywiście dzięki władzy Prawa i Sprawiedliwości. Jednak w dalszej części przemówienia, Andrzej Duda wyraźnie "odpłynął".
– Bo bardzo często ludzie mówią nam: po co nam Polska? Unia Europejska jest najważniejsza. Przecież państwo wiecie, że bywają takie głosy. To niech sobie ci wszyscy przypomną te 123 lata zaborów. Jak Polska wtedy, pod koniec osiemnastego wieku swoją niepodległość straciła i zniknęła z mapy. Też byli tacy, którzy mówili: a może to lepiej, swary się wreszcie skończą, te rokosze, te wszystkie insurekcje, wojny, awantury, konfederacje, wreszcie będzie święty spokój – stwierdził prezydent.

Dalej mówił o pracy na rzecz własnego kraju, a nie cudzych mocarstw oraz o obronie suwerenności swojej ojczyzny za wszelką cenę. To nie jedyny krytyczny głos na temat Unii Europejskiej, który w ostatnim czasie padł z ust polskich oficjeli. Na spotkaniu "Gruzja, Mołdawia i Ukraina: Partnerstwo Wschodnie a aktualne wyzwania w zakresie bezpieczeństwa" w Kiszyniowie Polskę reprezentował wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Krytyczne opinie na temat reform wprowadzanych przed "dobrą zmianę" nazwał on tam "bezczelnością" i "opowiadaniem bajek".

źródło: tvn24.pl
Trwa ładowanie komentarzy...