Komisja weryfikacyjna Jakiego z nowymi uprawnieniami. To się władzom stolicy nie podoba

Patryk Jaki od 2017 roku jest przewodniczącym komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji.
Patryk Jaki od 2017 roku jest przewodniczącym komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Jak donosi "Rzeczpospolita", 14 marca wchodzą w życie nowe uprawnienia komisji weryfikacyjnej. Chodzi o zmiany, dzięki którym komisja kierowana przez Patryka Jakiego ma prawo wskazać miastu nieruchomości związane z aferą reprywatyzacyjną, którymi do czasu rozstrzygnięcia sporu sądowego władze stolicy będą tymczasowo zarządzać. Jednak póki co nie do końca jasne jest, jak to ma wyglądać.

Nowelizacja z 26 stycznia 2018 roku wchodzi w życie od 14 marca i od razu komisja weryfikacyjna zamierza skorzystać z nowego uprawnienia, aby zwrócić się do władz Warszawy o tymczasowe zarządzanie kamienicami przy ul. Nowogrodzkiej 6a, Noakowskiego 16 oraz Marszałkowskiej 43.

– Nowela przewiduje, że komisja weryfikacyjna ma prawo wskazać miastu nieruchomości, którymi do czasu rozstrzygnięcia sporu sądowego będzie tymczasowo zarządzać. Dzięki temu znikną problemy związane z administrowaniem nieruchomościami i płaceniem czynszów – powiedział Sebastian Kaleta, członek komisji weryfikacyjnej.

Jednak póki co stolica twierdzi, że nie przejęła jeszcze ani jednej nieruchomości, które zostały wskazane przez komisję weryfikacyjną Patryka Jakiego. Ta z kolei odpowiada, podając konkretne adresy na Chmielnej, Twardej i Siennej.

– Przejmiemy w zarząd kamienice, pod warunkiem, że będzie to możliwe. Niestety, nowe przepisy nie grzeszą jakością – powiedział Bartosz Milczarczyk z Urzędu Miasta w Warszawie.

Nowela ma za zadanie przyśpieszyć również wypłatę odszkodowań tym osobom, które były naciskane psychicznie lub fizycznie przez niektórych kamieniczników. Odszkodowanie ma wypłacać miasto. Ale póki do tego nie dojdzie. – Zwracali się do nas lokatorzy kamienic z żądaniem odszkodowań, informowaliśmy, że w dzisiejszym stanie prawnym i faktycznym nie ma podstaw do wypłaty odszkodowań – powiedział Milczarczyk.


Sprawa z kamienicą przy al. Szucha
Ostatnio o pracach komisji Jakiego dużo mówiło się w związku ze sprawą, którą nagłośnił program TVP "Alarm". Chodziło kamienicę, w której mieści się m.in. mieszkanie Moniki Jaruzelskiej oraz Moniki Olejnik. TVP powiązało obie panie z aferą reprywatyzacyjną za sprawą Aliny D., czyli matki Jakuba R., byłego wicedyrektora Biura Gospodarki Nieruchomości w ratuszu, posiadającego biuro w tej kamienicy. Alina D. kupiła mieszkanie w 1984 roku od rodziny generała Władysława Ciastonia, którego w procesie o zabójstwo księdza Jerzego Popiełuszki. Obecnie kobieta wraz ze swoim synem przebywają w areszcie w związku z aferą reprywatyzacyjną.

Monika Olejnik bardzo szybko odniosła się do sprawy, zaprzeczając tezom materiału TVP. Politycy PiS zasiadający w Komisji Weryfikacyjnej, badającej aferę reprywatyzacyjną, przyznali, że podjęli już wstępne czynności sprawdzające w tej sprawie.

źródło: "rp.pl"
Trwa ładowanie komentarzy...