"Cofnij to, bo wywołałeś moje wk***ienie". Marcin Różalski stracił nerwy po pytaniu od dziennikarza

Marcin Różalski nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza.
Marcin Różalski nie wytrzymał po pytaniu dziennikarza. Fot. Dominik Dziecinny/Agencja Gazeta
Dobrze znany kibicom z cyklu KSW Marcin "Różal" Różalski w kwietniu stoczy w Warszawie walkę w ramach DSF Kickboxing Challenge 14. Z okazji gali we wtorek odbyła się konferencja prasowa, na której padło kilka dziwnych dla zawodnika pytań. Popularny "Różal" zagotował się szczególnie po jednym i ostro odpowiedział dziennikarzowi.

– Nie róbmy szamba, dobrze? Skupmy się na wymiarze sportowym gali, a nie na wymiarze k***a paradoksu jakiegoś. Dobro i zło. To znaczy, że ja znowu będę ten zły? To powiedz kolego, jeśli chcesz zrobić ze mnie złego. Ile w tym roku, mamy marzec, wpłaciłeś na fundacje charytatywne? Bo ja na przykład wykupiłem osiem koni rzeźnych, które szły na kiełbasy, adoptowałem dwa psy i wpłaciłem ponad 50 tysięcy złotych na fundacje. Nie mówię tego w kategorii napinania się, tylko przestań już pie*dolić o tym złym – wypalił Marcin Różalski.

O co chodzi w sprawie walki dobra ze złem? Taka narracja pojawiała się już przed niedawną potyczką "Rożala" z Fernando Rodriguesem Juniorem. Wszystko przez odmienne podejście do religii obu zawodników. Różalski bywa przedstawiany jako satanista, a Rodrigues to głęboko wierzący chrześcijanin. – W tej walce światło pokona ciemność, dobro wygra ze złem – zapowiadał Brazylijczyk. Podobne podejście do religii ma Jerome Le Banner, który z Marcinem Różalskim zmierzy się 13 kwietnia na warszawskim Torwarze, więc narracja "dobro kontra zło" wraca.

– Dla mnie nie istnieje żadna religia. Żadna. Dla mnie istnieje przyroda, pomoc potrzebującym i to wszystko. Proszę cię, cofnij to pytanie, bo w tym momencie wywołałeś wielkie wk***ienie moje. Przepraszam za wulgaryzmy, ale mam czasami dość takiego pie***lenia – wyjaśniał polski kickbokser.


źródło: Sportowe Fakty
Trwa ładowanie komentarzy...