Mecz szachowy, przez który niemal wybuchła III WŚ. Pałac Kultury tłem dla gwiazdorskiego thrillera szpiegowskiego

Pałac Kultury i Nauki będzie miejscem starcia supermocarstw: ZSRR i USA. W szachy
Pałac Kultury i Nauki będzie miejscem starcia supermocarstw: ZSRR i USA. W szachy Fot. K. Wiktor / mat. pras.
"Zimna gra" to pierwszy polski film kręcony w całości po angielsku i z myślą o zagranicznej dystrybucji. Jego akcja odbywa się jednak w Polsce, a konkretnie w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. To właśnie tam rozegra się bitwa supermocarstw: USA i ZSRR... w szachy. Główną rolę odgrywa ikona kina lat 90-tych Bill Pullman, scenografię przygotowuje zdobywca Oscara Allan Starski, a zdjęcia to działka zdobywcy wielu nagród m. in. za "Pianistę" Pawła Edelmana. Film będzie wyprodukowany przez Watchout Studio, które ma na koncie "Bogów" i "Sztukę kochania". Premiera w 2019 roku.

Rok 1962. Na świecie toczy się zimna wojna, wojska radzieckie płyną w stronę Kuby, Nikita Chruszczow grozi atakiem nuklearnym. Tymczasem w Warszawie trwają przygotowania do równie ważnej gry. W turnieju szachowym zmierzą się supermocarstwa: USA i ZSRR, ale w rozgrywce bierze też udział kontrwywiad wojskowy. Pojedynek szachistów: Amerykanina i Rosjanina ma mieć niezwykle znaczenie dla losów całego świata.
Łukasz Kośmicki
Reżyser i scenarzysta

"Mecz szachowy, kryzys kubański, prezydent Kennedy i sekretarz Chruszczow istnieli. Pałac Kultury i Nauki nadal góruje w centrum Warszawy. W połączeniu faktów i filmowej fikcji, mamy nadzieję, że emocje i intryga pomiędzy mistrzami szachowymi, a agentami wywiadu dwóch mocarstw dostarczą widzom niezapomnianych wrażeń".
Czytaj więcej

"Zimna gra" będzie łączyć fikcję z prawdą, a jednym z najbardziej autentycznych punktów stanie się kontrowersyjny gmach, który "Naród radziecki jak brat podarował narodowi polskiemu".

Pałac Kultury jednym z bohaterów filmu
Możliwe, że to jedna z ostatnich ról górującego nad Warszawą budynku. Pałac Kultury i Nauki w Warszawie nie będzie anonimowym tłem, ale pełnoprawnym bohaterem "Zimnej gry". Spośród wszystkich filmowych lokacji, to właśnie jego będzie najwięcej. Zobaczymy nie tylko sale i korytarze, ale i tajemne przejścia i kanały Pałacu.
Zdjęcia w Warszawie, a przede wszystkim w PKiN ruszyły 7 lutego i skończą się 20 kwietnia. Niektóre piętra i miejsca Pałacu nadal więc są planem zdjęciowym. – Te prawdziwe lokalizacje pałacowe, które filmowaliśmy mają wszystko to, co mnie bardzo "podnieca" i jest zawsze interesujące: niezwykłą skalę. Takiej już dziś właściwie nie ma. To jest też dla mnie wzywanie techniczne – mówi nominowany do Oscara operator Paweł Edelman ("Pianista", "Pan Tadeusz", "Kroll")
Allan Starski ("Pianista", Lista Schindlera, "Pokłosie") przyznał, że od razu zakochał się w scenariuszu i zauważył w nim potencjał. – Moją ambicją jest pokazać Pałac, tak jak wyglądał w 1962 roku. Nie obejdzie się więc bez "oszustw" filmowych. Jest wiele rzeczy, które się zachowały, ale i rozpłynęły w czasie modernizacji. Świat, który stworzymy, będzie opowieścią o historii, kiedy Pałac był największym symbolem ówczesnej władzy. Będę starał się odtworzyć to, co pamiętam, gdy jako młody chłopak przychodziłem tu na metaloplastykę i z jednej strony byłem zafascynowany potęga tego budynku, ale z drugiej tym wszystkim co się działo w Ameryce: Elvisem Presleyem i dżinsami, które staraliśmy się wszyscy zdobyć – mówi scenograf.
Gwiazdorska obsada
Dyrektora Pałacu Kultury gra Robert Więckiewicz ("Pod Mocnym Aniołem", 'W ciemności", "Vinci"). – W 1962 to musiała być bardzo poważna postać, z którą się społeczeństwo musiało liczyć, ale jak każdy wrażliwy człowiek, dyrektor ma pewne "słabości" – chodzi rzecz jasna o umiłowanie do alkoholu, ale szef PKiN ma też ważną misję – Jest w dość osobliwej sytuacji, bo jako gospodarz musi próbować być miły dla obu stron tego pojedynku szachowego, co nie będzie łatwe. Będzie wprowadzać swoją osobą element rozluźniający i humorystyczny, ale myślę, że czeka nas jeszcze wiele niespodzianek jeśli chodzi o tę postać – zapewnia Więckiewicz.

W obsadzie przeważać będą zagraniczne gwiazdy znane z popularnych filmów i seriali. Ekranowi agenci CIA to Lotte Verbeek ("Rodzina Borgiów", "Outlander", "Nic osobistego", James Bloor, którego niedawno mogliśmy zobaczyć w "Dunkierce" Christophera Nolana. Corey Johnson ("Kapitan Philips, "Mumia", "Ultimatum Bourne'a") będzie szefem ambasady USA w Warszawie, a w Majora Krutova - stojącego na czele radzieckiego kontrwywiadu wcieli się jeden z najpopularniejszych rosyjskich aktorów Alekseya Serebryakova (główna rola w "Lewiatanie").
Główna rola w filmie przypadnie Billowi Pullmanowi - odtwórcy ról w ponad 90 filmach. Aktora poznaliśmy m. in. jako prezydenta Stanów Zjednoczonych z "Dnia Niepodległości", "Zagubionej autostrady" Davida Lyncha czy "Kosmicznych jajach" Mela Brooksa. Co ciekawe - wcześniej postać zapomnianego mistrza szachowego miał grać William Hurt (Oscar za "Pocałunek kobiety pająka"), ale uległ groźnemu wypadkowi i szybko został zastąpiony przez Pullmana.

Bill Pullman przyznał, że zbytnio nie przygotowywał się do swojej roli pod kątem szachowym, a wcześniej grywał w... warcaby. – To było niezwykle ekscytujące przeżycie... być otoczonym przez ludzi, którzy uważają szachy za coś atrakcyjnego – śmieje się aktor wcielający się w postać Joshua'y Mansky'ego: mistrza "królewskiej gry", który staje się głównym strategiem kryzysu kubańskiego.
Bill Pullman
Odtwórca głównej roli

"Pamiętam, gdy w "Zagubionej autostradzie" miałem grać na saksofonie, ale David (Lynch - red.) nigdy nie zapytał mnie czy umiem. Zgaduję, że wychodził z założenia "dasz sobie radę, chłopie".

Jestem pod wrażeniem polskiego przemysłu filmowego, pod względem przygotowań. Dostałem konsultanta od gry w pokera i szachów. Miałem nawet rozmowę z wicemistrzynią świata, która zresztą pochodzi z Polski, Moniką Soćko. Zaprowadzili mnie do małego pokoju i powiedzieli, że dostąpiłem zaszczytu grania z nią. Zdębiałem. Nagle miałem wiele innych pytań, które wolałem zadać, niż grać (śmiech)".

Międzynarodowa, ale jednak polska produkcja
"Zimna gra" powstaje w iście amerykańskim stylu, ale pieczę nad nią sprawuje polskie Watchout Studio, które stworzyło wielokrotnie nagradzanych "Bogów" czy "Sztukę kochania". – Wyzwanie to słowo klucz, ale przez to, że pracujemy z doświadczonymi twórcami nie popełniamy prostych błędów – mówi Krzysztof Terej, producent "Zimnej gry". – Łukasz (Kośmicki, reżyser) zaproponował taką konstrukcję scenariusza, która daje możliwość nakręcenia międzynarodowej produkcji. To również pierwszy raz, gdy opowiadamy historię, która wygląda jak prawdziwa i chcielibyśmy, by widz się zastanowił czy nie mogłaby się wydarzyć – dodaje.
Krzysztof Terej
Producent

"Od samego początku tłumaczyliśmy sobie, że szachy to nie jest najbardziej widowiskowa dyscyplina sportowa, nie jest "sexy", czymś czego ludzie szukają. To właśnie my mamy pokazać je w taki sposób, żeby to bardzo naturalnie zagrało. I tutaj wielki sukces reżysera, który znalazł świetny sposób, by to wszystko opowiedzieć, każdy z pojedynków szachowych miał inną formułę i wszystko to dramaturgicznie współgrało z historią."

Patrząc na obsadę i twórców trzeba przyznać, że film jest robiony z dużym rozmachem. – Najtrudniejsze było przejście wszystkich etapów z amerykańskimi aktorami. Trzeba było nawiązać sojusze z agencjami, przepracować umowy, wytłumaczyć nasz format produkcji. Oni trochę inaczej finansują filmy, ale udało nam się to wszystko pogodzić i prowadzić to "polskim rytmem" – mówi Krzysztof Terej.


– Rozmowy prowadził Daniel Bauer, nasz dystrybutor międzynarodowy, który ma biuro w Los Angeles i produkuje więcej zagranicznych filmów. On doskonale rozumiał specyfikę naszej produkcji i wiedział jak przekonać do nas amerykańskie agencje – dodaje producent z Watchout Studio.

Budżet filmu to niecałe 16 milionów złotych. – Na polskie warunki to sporo, na europejskie czyli 4 miliony euro to skromna kwota. Chcemy pokazać, że za tyle można zrobić naprawdę dobry film – obiecuje producent. Film jest finansowany tylko z polskich środków: Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, dystrybutora Next-film czy stacji telewizyjnych TVN i nc+. Pozyskany dystrybutor międzynarodowy i agent sprzedaży nie inwestują, ale oferują film na świecie.
"Zimna gra" wejdzie do kin w 2019 roku. Premiera planowana jest na luty.
Trwa ładowanie komentarzy...