To on stworzył pod Krakowem "osiedle tylko dla katolików". Kim jest ten uduchowiony biznesmen?

Poświęcenie placu budowy osiedla "dla wierzących" pod Krakowem. Po prawej pomysłodawca przedsięwzięcia Andrzej Sobczyk
Poświęcenie placu budowy osiedla "dla wierzących" pod Krakowem. Po prawej pomysłodawca przedsięwzięcia Andrzej Sobczyk Fot: osiedlefatimskie.pl
Nie pierwszy raz okazuje się, że wiara w Boga to także biznes, na którym można nieźle zarobić. W skali ogólnopolskiej pokazuje to doskonale Tadeusz Rydzyk, ale takich pomniejszych "uduchowionych" biznesmenów jest na pęczki. W naTemat pisaliśmy o powstającym pod Krakowem osiedlu "tylko dla wierzących". "Osiedle Fatimskie", bo tak nazywa się przedsięwzięcie, to pomysł Andrzeja Sobczyka, wiceprezesa Stowarzyszenia Rafael, producenta i dystrybutora filmów religijnych, właściciela grupy handlowej Gloria24, czyli największej w kraju sieci księgarni z katolickimi książkami.

Jak przekonuje w wywiadach sam Andrzej Sobczyk, już początek inwestycji był "boski", bowiem działkę o powierzchni 3 ha pod osiedle udało się znaleźć "dzięki modlitwie wielu osób”. Trochę wprawdzie kosztowała, ale bardzo szybko znalazł się deweloper, który wyczuł, że inwestycja szybko mu się zwróci i to zapewne z dużą nawiązką.

Czy Bóg wyklucza?
Jak wyjawił Sobczyk, cytowany przez portal KRKNews.pl, na pomysł stworzenia "świętego osiedla" wpadł już w czasach młodości (choć wygląda na młodzieniaszka). Chcieliśmy z nim porozmawiać o nowych najnowszych planach biznesowych, ale nie znalazł dla nas czasu.

"Gurgacz" za dwa dni w kinach, a tutaj zdjęcie pamiątkowe z Wojciechem Trelą, odtwórcą roli głównej. Działamy! ➡➡➡ http://GurgaczFilm.pl

Opublikowany przez Andrzej Sobczyk na 28 lutego 2018
Czy podpieranie się Bogiem w biznesie, w tym przypadku przy sprzedaży domów, nie kłóci się jednak z dekalogiem i wartościami katolików?

– Przede wszystkim kłóci się to z zasadami obywatelskimi, ludzkimi. To jest wprowadzanie podziałów, które założyciele wszystkich religii próbowali znosić, w tym oczywiście Jezus z Nazaretu – mówi w rozmowie z naTemat prof. Stanisław Obirek, były jezuita.


– Jeżeli ten pan powołuje się na religię, to znaczy, że nie zna religii, że wykorzystuje ją do swoich celów. Nie jest on jednak ani pierwszy ani ostatni. To jest szerszy problem w naszym świecie, w którym religia z jednej strony ulega polityzacji, czyli jest wykorzystywana do celów politycznych, a w tym konkretnym wypadku służy do wzmacniania uprzedzeń wobec ludzi niepopierających danego światopoglądu – tłumaczy.

Prof. Obirek oczekiwałby interwencji władz kościelnych w tej sprawie. – Moje, chrześcijańskie rozumienie religii wyklucza tego rodzaju zachowania. Mam nadzieję, że Kościół zabierze głos w tej sprawie, w tym wypadku biskup Jędraszewski i wyraźnie powie, że nie ma to nic wspólnego z katolicyzmem – podkreśla.

Na razie powoływanie się na wiarę w Boga przyniosło "cudowne" skutki reklamowe. Wszystkie domki sprzedały się bowiem w mgnieniu oka.

Kapliczka oraz park różańcowy
Przypomnijmy, że pierwszy etap inwestycji to 6 domów jednorodzinnych, o powierzchni od 223 do 296 mkw. Na stronie osiedlefatimskie.pl można znaleźć zdjęcia i opisy jak mieszkania będą wyglądały po zakończeniu budowy. Na osiedlu "dla wierzących" mają się też pojawić place zabaw, boisko, kapliczka oraz park różańcowy.

Kim jest rzutki biznesmen z branży sacrum? Sobczyk reprezentuje m.in. Stowarzyszenie "Rafael”. Istnieją od 2000 roku i mają swoją siedzibę w Krakowie.

"Celem Stowarzyszenia jest aranżowanie i wspieranie dzieł ewangelizacyjnych oraz służących krzewieniu postaw chrześcijańskich. Głównym polem działalności jest aktualnie produkcja filmowa. Misją Stowarzyszenia jest tworzenie i wspieranie obrazów, których scenariusz oparto o wartości ewangeliczne. Aktualnie pracujemy nad realizacją filmu 'Największy Dar' – czytamy na ich stronie.

Dziś coś dla Pań w „Angelus Butique”! :) Zobaczcie kilka nowości: http://www.butikpodaniolem.pl/pl/new ➡ Bluzy ➡ Koszulki ➡ Tuniki ➡ Torby ➡ Kubki ➡ Plakaty

Opublikowany przez Andrzej Sobczyk na 20 lutego 2018
Film powstaje dzięki współpracy Stowarzyszenia "Rafael" oraz hiszpańskiego Infinito+1. Jak się dowiadujemy z sieci, reżyserem "Największego Daru” jest Juan Manuel Cotelo, w Polsce "szczególnie znany dzięki hitowi 'Marry’s Land. Ziemia Maryi’.

"Rafael” chwali się też, że na swoje projekty otrzymali błogosławieństwa: ks. kardynała Stanisława Dziwisza oraz biskupa Grzegorza Rysia i biskupa Andrzeja Jeża.

Biznesowe podejście Sobczyka i stowarzyszenia widać na każdym kroku. "Mamy taki plan, by każdy kto wesprze produkcję ("Największego Daru”) kwotą min. 50 zł pojawi się w napisach końcowych filmu” – zachęcają.

"Armia Boga"
Wiceszef "Rafaela” Andrzej Sobczyk, jak na profesjonalistę przystało, dba o swój wizerunek w sieci. Jest mocno obecny w internecie i rekrutuje tam pomocników, prywatną "armię Boga”. "(…) Dziękuję Ci, że tu jesteś. Być może to co zamieściłem na stronie zachęci Cię, by z uporem maniaka codziennie zmieniać świat. Rób to. Bóg, jak sam obiecał, będzie Ci obficie błogosławił" – pisze na swojej prywatnej stronie Sobczyk.

Ostatnio opublikowałem „Podsumowanie Roku ”… Ktoś widział? :) Jest w nim tyle rzeczy, których bym nawet nie...

Opublikowany przez Andrzej Sobczyk na 6 marca 2018
"Mam przekonanie, że przy różnych większych czy mniejszych, ale dobrych dziełach  - trzeba działać wspólnie. Inaczej 'druga strona' będąc silna przykryje nas kapeluszem. W związku z tym nieustannie poszukuję osób, które chciałyby włączyć się w różne projekty, z którymi mam coś wspólnego (ogólnie rzecz biorąc promocja chrześcijańskich wartości). Działajmy razem. Każdy wniesie coś od siebie i zdołamy wybudować świetną jakość – werbuje w sieci.

Sam napisał o sobie, że swoją działalność rozpoczął 13 lat temu i zaczął od razu od wyrobienia wizytówek. Dzisiaj, jak się chwali, prowadzi największą internetową księgarnię religijną www.Gloria24.pl i wydaje pod jej szyldem książki (na stronie wiele okazyjnych przecen i promocji-przyp.red).

Jak czytamy zajmuje się też doradztwem, networkingiem, szkoleniami z zakresu budowania biznesu w internecie (e-biznes, promocja w sieci, sprzedaż), fundraisingiem i crowdfundingiem.

Ujawnia, że regularnie organizuje i wspiera akcje zbiórek pieniędzy na szczytne cele. "Łącznie uzbierało się około dwa i pół miliona” – chwali się. "Budujemy szkoły, pomagamy zakonom, wspieramy fundacje" – tłumaczy.

Od 2010 roku Sobczyk organizuje również... internetowe rekolekcje. "Jestem przekonany, że nową drogą ewangelizacji jest dziś Internet. Liczby to potwierdzają. W rekolekcjach internetowych wzięło udział kilkaset tysięcy osób, a liczba wysłuchań dawno przekroczyła milion” – informuje.

Rekolekcje w sieci i Chrześcijańska Szkoła Przywództwa
Organizatorzy rekolekcji dystrybuowanych przez Gloria24 w każdej serii apelują do słuchaczy, aby wstali sprzed komputerów i poszli do kościoła, bo tam spotkają się z żywym Bogiem. – Kiedy siedzimy tylko przed komputerem, odcinamy się od źródła łaski jakim jest Bóg – mówił w jednym z wywiadów Sobczyk.

Choć widzi także, że "Duch Święty jest obecny w tym dziele, jakim są rekolekcje w sieci”. – Dostajemy setki podziękowań i świadectw; ludzie piszą, że otworzyły im się oczy. Widzimy, że takie rekolekcje to jeden z etapów nawrócenia, ludzie po kilkunastu, czasem po kilkudziesięciu latach idą do spowiedzi – zaznacza.

Na Facebooku młody biznesmen informuje, że wykłada w akademii Właściwy Tor, a wcześniej wykładał w... Chrześcijańskiej Szkole Przywództwa. Co to takiego? "Kształtujemy skutecznych liderów w oparciu o wartości chrześcijańskie. Kreujemy lepszą rzeczywistość poprzez kształtowanie ludzi najmocniej na nią wpływających. Wierzymy, że zmiana na lepsze zaczyna się od pojedynczych ludzi obdarzonych duchem przywódczym, którzy pociągają za sobą innych” – czytamy.

Sobczyk zarządza też stroną "Dobre Nowiny - bezpłatna gazeta ewangelizacyjna" i jest aktywnie zaangażowany w działalność pro-life, jako fundator w fundacji "Jeden z Nas”.

Deweloperka to nie jedyne marzenie z młodości, które chce urzeczywistnić. Marzy także o zakładaniu szkół opartych o wartości chrześcijańskie, w których na dzieci patrzy się "jak na VIP-ów najwyższej klasy”. Cóż, Opus Dei i Ordo Iuris mogą mieć już wkrótce konkurencję.
Trwa ładowanie komentarzy...