Kłamią i epatują cierpieniem. Jak rozpoznać zespół Münchausena?

Czym jest zespół Munchausena?
Czym jest zespół Munchausena? Fot. Jakub Ociepa / AG
Osoby z tym syndromem potrafią patologicznie kłamać na temat własnego stanu zdrowia, symulując objawy chorób. Wszystko po to, by sprowokować lekarzy do leczenia "nieprawdziwej choroby". Oto, co trzeba wiedzieć o zespole Münchausena.

Sama nazwa "syndrom Münchausena" pochodzi od postaci barona Karla von Münchausena, który żył w XVIII wieku. Zasłynął tym, ze potrafił opowiadać niezwykłe historie, które okazywały się zwykłymi bujdami. Stąd właśnie zastosowanie nazwiska barona do opisu syndromu, który przypomina przypadłość postaci sprzed 300 lat.

W języku medycyny syndrom Münchausena kryje się też pod innymi określeniami. Zamiennie mówi się o "zaburzeniu pozorowanym", "zespole skoczka szpitalnego", "zespole pacjenta wędrującego".

O co dokładnie chodzi? Na syndrom Münchausena cierpią osoby, które wymyślają choroby rzekomo zagrażające ich życiu lub zdrowiu. Chcą w ten sposób ściągnąć na siebie uwagę, odnaleźć współczucie, wsparcie i zrozumienie.

Często jest tak, że osoby dotknięte tym schorzeniem posiadają sporą wiedzę medyczną. Wyróżniają się też zaburzeniami narcystycznymi i psychopatycznymi. Wśród cierpiących na syndrom Münchausena dominują mężczyźni w średnim i starszym wieku.
PRZENIESIONY ZESPÓŁ MUNCHAUSENA
To pojęcie, które w kontekście zespołu Münchausena trzeba znać. Powstało w związku z obserwacjami dwóch kobiet, które wywoływały objawy chorobowe u swoich dzieci. Jedna podawała dziecku duże ilości soli kuchennej, co doprowadziło do wysokiego stężenia sodu w surowicy krwi, a w konsekwencji do śmierci. Druga matka fałszowała wyniki badań dziecka.

Przeniesiony zespół Münchausena określany jest terminem zaburzenia MBSP. Można wyróżnić trzy stopnie MBSP. Pierwszy, najłagodniejszy, sprowadza się do koloryzacji istniejących objawów u dziecka bądź wymyślaniu ich. Sprowadza się to głównie do licznych zabiegów diagnostycznych. Łatwo pomylić ten stopień z nadopiekuńczością.


Drugi stopień, umiarkowany, to podjęcie przez rodzica czynności, które mają wywołać u dziecka objawy chorobowe (np. podanie środków wymiotnych). W trzecim stopniu, najpoważniejszym, mamy już do czynienia z zachowaniami wbrew prawu. Chod
zi np. o podduszanie czy trucie dziecka.
LECZENIE
Warto poznać listę najczęściej symulowanych objawów. To np. gorączka, krwawienie z przewodu pokarmowego, wymioty z krwią, objawy neurologiczne jak senność czy drgawki, objawy skórne (wysypki).

Zespół Münchausena jest diagnozowany przez psychiatrę. Leczenie to przede wszystkim psychoterapia poznawczno-behawioralna. Bywa, że konieczne są leki przeciwdepresyjne i przeciwlękowe.
Trwa ładowanie komentarzy...