Nie dowierzają, że sprawa jest zamknięta. Monika Jaruzelska i Mirosław Hermaszewski komentują weto prezydenckie.

Monika Jaruzelska cieszy się z prezydenckiego weta, ale nie ma pewności, że ta decyzja oznacza koniec dla ustawy degradacyjnej.
Monika Jaruzelska cieszy się z prezydenckiego weta, ale nie ma pewności, że ta decyzja oznacza koniec dla ustawy degradacyjnej. Fot. Archiwum prywatne
Prezydent Andrzej Duda zawetował ustawę degradacyjną, czym zaskoczył polityków PiS, którzy - z wyjątkiem Antoniego Macierewicza - nie chcą jednak komentować decyzji prezydenckiej. Wypowiedzieli się natomiast Monika Jaruzelska i Mirosław Hermaszewski.

Prezydent Andrzej Duda zadziwił polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy nie spodziewali się, iż głowa państwa zawetuje ustawę, w myśl której można by zdegradować wielu oficerów PRL, w tym Wojciecha Jaruzelskiego i Czesława Kiszczaka. Prezydent uznał, że przepisy są niezgodne z duchem demokracji, a rzecznik PiS Beata Mazurek przyznała na Twitterze, że PiS jest zawiedzione z powodu tej decyzji.

– Jestem zadowolona. Dobrze się stało, to była ustawa bardzo szkodliwa dla wojska i dla rodzin – wyznała z kolei Monika Jaruzelska. Jednocześnie dodała, że trzeba jeszcze poczekać z ostateczną oceną dzisiejszej decyzji prezydenta. – Nie czas na poczucie, że wszystko będzie załatwione – stwierdziła podczas spotkania z dziennikarzami córka generała Jaruzelskiego.

W podobnym tonie wypowiedział się Mirosław Hermaszewski. Jedyny polski kosmonauta został bez zgody z jego strony wpisany na listę członków Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Przypomnijmy, że to między innymi właśnie członkowie WRON mieli w myśl ustawy zostać zdegradowani. Hermaszewski przyznał, że cieszy go decyzja prezydenta, ale nie chciał się zagłębiać w szczegóły tej decyzji. – Pochłaniają mnie przygotowania do świąt – wyznał w rozmowie z dziennikarzem Onetu.


źródło: onet.pl
Trwa ładowanie komentarzy...