Politycy zamierzają wytoczyć wojnę fokom. "Foka to szkodnik" – grzmi jedna z posłanek

Foki szare są gatunkiem chronionym w Polsce.
Foki szare są gatunkiem chronionym w Polsce. Fot . Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Bobry, kormorany i foki są w Polsce gatunkami chronionymi, lecz w związku z tym, że powodują spore straty w gospodarce wodnej, ministerstwo gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej oraz resort środowiska chce powołać zespół ekspercki, który ma zdecydować, jak rozwiązać problem powyższych "szkodników". W szczególności problemem mają być foki. Jednak zapędy Prawa i Sprawiedliwości w tym aspekcie mogą wprawiać w zdumienie, gdy weźmie się pod uwagę słowa, jakie wygłaszają członkowie tej partii.

Jerzy Materna, wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, podczas jednej z ostatnich sejmowych komisji oświadczył, że problem z fokami szarymi jest na tyle poważny, że jego resort zamierza przedstawić swoje wnioski na forum Komisji Europejskiej.

Jak poważna jest sytuacja? W Bałtyku żyje obecnie 30 tys. fok. Zwierzęta są szczególnym utrapieniem dla rybaków z racji, że wyjadają im ryby podczas połowów. Stąd rybacy w 2018 roku mogą spodziewać się z tego tytułu rekompensaty finansowej.

– Będziemy rekomendować wypłatę odszkodowań dla nich – mówi Jerzy Materna. – Szczegóły ustalimy podczas konsultacji z rybakami. Możliwości takie stwarza Program Operacyjny Ryby i Morze na lata 2014 -2020 – powiedział.

Również PiS wcale nie żartuje w kwestii fok. – Nie może być tak, że szkodnik otaczany jest większą opieką niż rybacy. Powinno być zawarte porozumienie ministerstwa środowiska z kołami łowieckimi w sprawie odstrzałów – powiedziała Dorota Arciszewska-Mielewczyk, gdyńska posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

To właśnie jedna z wypowiedzi Mielewczyk w "Dzienniku Bałtyckim" została określona w mediach społecznościowych jako biologiczna bzdura roku. – Foka to ewidentny szkodnik, a Bałtyk nie jest jej naturalnym środowiskiem. Przed wojną płacono rybakom za zabicie foki. Jej pojawienie się u nas to wymysł WWF-u i ekologów, głównie niemieckich, którzy chcieliby nam tutaj przeflancować rezerwaty. Musimy zacząć coś robić. Nie ma innego wyjścia – powiedziała.
Prawda jest jednak zgoła odmienna od tego, co kreśli posłanka PiS. Foka szara była w rejonie Bałtyku na długo przed nadejściem człowieka. Specjaliści z WWF powiedzieli dziennikowi, że foki szare żyły w tym środowisku już dziewięć tysięcy la temu. To właśnie ich obecność zwabiła pierwszych osadników.


źródło: "dziennikbaltycki.pl"
Trwa ładowanie komentarzy...