"Nie pozwolę zabić Jezusa!". Agresywny widz zaatakował aktora grającego w wielkopiątkowym przedstawieniu

Nieoczekiwany obrót przyjęło wielkopiątkowe przedstawienie, które wystawiano w brazylijskim mieście Nova Hartz położonym w stanie Rio Grande do Sul. W momencie zainscenizowanej egzekucji ukrzyżowanego Chrystusa poprzez przekłucie boku na scenę wpadł mężczyzna, który zaatakował aktora wcielającego się w rolę rzymskiego żołnierza i wykrzykiwał, że... nie pozwoli zabić Jezusa.

" Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. (...) Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kość jego nie będzie złamana. I znowu na innym miejscu mówi Pismo: Będą patrzeć na Tego, którego przebili" - czytamy w Ewangelii według Św. Jana. To niezwykle istotny moment, którego nie może zabraknąć w żadnej inscenizacji pasji.

Jednak tę, którą w Wielki Piątek wystawiono w brazylijskim mieście Nova Hartz, zakłócił nieoczekiwany incydent. Gdy grający Rzymianina aktor Samir Rodrigues podchodził z włócznią do kolegi odtwarzającego ukrzyżowanego Chrystusa, na scenę wpadł widz, który go zaatakował. Aktor został uderzony kaskiem motocyklowym przez człowieka wykrzykującego, że "nie pozwoli zabić Jezusa".

Na całe szczęście nikomu nie stało się nic poważnego. Po krótkiej przerwie udało się też dokończyć wielkopiątkowe przedstawienie. Szybko ustalono, że sprawca ataku na aktora to człowiek bardzo dobrze znany lokalnej policji. Ma on zmagać się z chorobą psychiczną i uzależnieniem od narkotyków.


źródło: "Correio da Manhã"
Trwa ładowanie komentarzy...