Oto, jak promujemy się na Zachodzie. Pijany w sztok tirowiec wpadł do rowu pojazdem z oficjalną reklamą Polski

W sobotę policjanci z Holandii aresztowali 26-latka, który pijany w sztok prowadził tira z reklamą Polski na naczepie.
W sobotę policjanci z Holandii aresztowali 26-latka, który pijany w sztok prowadził tira z reklamą Polski na naczepie. Fot. Politieteam Oosterscheldebekke
W świąteczny weekend pijani polscy kierowcy nie dali Holendrom zbyt wielu powodów do sympatii. Jeden z nich położył tira i zablokował drogę w kierunku Eindhoven. Drugi "jedynie" wpadł do rowu, ale dał popis podręcznikowej nieodpowiedzialności na drodze. 26-latek znad Wisły był pijany w sztok, ledwo stał na nogach. W takim stanie spowodował kolizję ciężarówką z plandeką będącą... reklamą Polski.

Zdawałoby się, że rujnowanie wizerunku Polski za granicą to głównie domena naszej dyplomacji. Okazuje się jednak, że chętnych do ochładzania i tak nie najlepszych relacji z europejskimi sąsiadami jest więcej. O 44-letnim kierowcy ciężarówki, który po pijaku zablokował ważną autostradę w kierunku Eindhoven informowaliśmy w naTemat już wczoraj. Okazuje się jednak, że nie był on jedynym rodakiem z prawkiem C+E, dającym w Wielką Sobotę popis skrajnej nieodpowiedzialności na drogach w Holandii.

Op 31 maart, kregen wij rond 21:30u een melding van een vrachtwagen die alle rijbanen van de A58 nodig had. Uiteindelijk...

Opublikowany przez Politieteam Oosterscheldebekken 31 marca 2018
Pijany tirowiec oficjalną reklamą Polski
Holenderska policja zatrzymała także pijanego 26-latka z Polski w pobliżu wsi Rilland w Zelandii. Wcześniej zostali oni poinformowani przez kierowców poruszających się autostradą A58 o tirze jadącym wszystkimi pasami na raz. Prowadzony przez Polaka ciężarowy DAF zatrzymał się dopiero w przydrożnym rowie, tuż za rozwidleniem dróg. Cały i zdrowy 26-latek wysiadł z kabiny o własnych siłach, lecz... nie był w stanie ustać na nogach. Aresztowano go i zabrano mu prawo jazdy. Tir został odholowany.

Najbardziej wstydliwe dla Polski jest to, że pijany 26-latek poruszał się tirem, którego naczepa była przykryta plandeką promującą Polskę za granicą. To oficjalna akcja. Zakup 800 takich plandek nastąpił w ramach projektu Ministerstwa Gospodarki. Resort wydał na nie ok. 3,6 mln zł. O kosztach wizerunkowych generowanych przez pijanych tirowców chyba nie pomyślano...

źródło: Facebook.com/politieOSB
Trwa ładowanie komentarzy...