"Wszyscy się boją, bo to jednak facet z PiS. A jak zdradzi?". Tak we Wrocławiu mówią o kandydaturze Ujazdowskiego

Kazimierz Ujazdowski jest kandydatem na prezydenta Wrocławia Platformy Obywatelskiej.
Kazimierz Ujazdowski jest kandydatem na prezydenta Wrocławia Platformy Obywatelskiej. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Kazimierz Ujazdowskim kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta Wrocławia – ogłosił Grzegorz Schetyna. Ale jego decyzja – wbrew wcześniejszym krokom lokalnych działaczy partii – nie wszystkim się spodobała. Nie rozumieją jej nie tylko posłowie PO, Nowoczesnej, ale i PiS. – Dla wyborców, którzy nastawieni są bardziej na prawo, Ujazdowski jest dezerterem z obozu konserwatywnego. Dla wyborców lewicowych to jest zgniły konserwatysta. Dla ludzi środka – to człowiek mało wiarygodny, bo był już w różnych partiach. I tak skacze z kwiatka na kwiatka. Więc nie wiem, dla kogo jest to oferta. Ale to już zmartwienie Ujazdowskiego i Schetyny – mówi nam Jacek Świat, poseł PiS z Wrocławia.

Miesiąc temu we Wrocławiu rozwieszono billboardy, z których uśmiechał się europoseł Kazimierz Michał Ujazdowski. Już wtedy zaczęto spekulować, że dezerter z PiS, który sprzeciwił się niszczeniu niezależności Trybunału Konstytucyjnego, będzie startował w wyborach na prezydenta Wrocławia. "Ale kto niby miałby go wystawić?" – zachodziło w głowę wielu.

We wtorek wszystko stało się jasne. Podczas konferencji prasowej w Warszawie Grzegorz Schetyna stanął obok Kazimierza Ujazdowskiego i zaskoczył wielu. Nie tylko działaczy Nowoczesnej, ale i samej Platformy Obywatelskiej. Lider PO ogłosił bowiem, że zarekomenduje byłego ministra kultury w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, na prezydenta Wrocławia.

Zawrzało, bo przecież Ujazdowski to "człowiek Kaczyńskiego" , "homofob", który przeciwny był organizacji Marszu Równości. Poza tym, przecież lokalne struktury partii poparły profesor Alicję Chybicką. Sam Ujazdowski twardo zadeklarował, że jak nie uda mu się zasiąść w fotelu prezydenta, to wycofa się z polityki i wróci na uniwersytet. Liczył też na poparcie swojej kandydatury przez obecnego prezydenta Wrocławia, swojego dobrego znajomego, Rafała Dutkiewicza i lokalnych działaczy Nowoczesnej. Już wiadomo, że się przeliczył. Jego decyzja o starcie w wyborach nie podoba się ani politykom PiS, ani Nowoczesnej, ani niektórym w Platformie Obywatelskiej


Jacek Świat, poseł PiS z Wrocławia, w rozmowie z naTemat kandydaturę Ujazdowskiego na prezydenta Wrocławia krótko nazywa "dziwną" i "dla nikogo". – Dla wyborców, którzy nastawieni są bardziej na prawo, Ujazdowski jest dezerterem z obozu konserwatywnego. Dla wyborców lewicowych, to jest zgniły konserwatysta. Dla ludzi środka – to człowiek mało wiarygodny, bo był już w różnych partiach. I tak skacze z kwiatka na kwiatkach. Ogromną jego wadą jest także to, że nie jest z Wrocławia, że nigdy nie wiązał swojego życia rodzinnego z tym miastem. Nie zna Wrocławia i chce urządzać miasto, w którym nie będzie nigdy mieszkał, ani on, ani jego rodzina. Więc nie wiem, dla kogo jest to oferta. Ale to już zmartwienie Ujazdowskiego i Schetyny – mówi nam Jacek Świat.

Lokalny głos i głos lidera

Już w czerwcu zeszłego roku profesor Alicję Chybicką ogłoszono kandydatką Platformy Obywatelskiej na prezydenta Wrocławia. Już wtedy wiadomo było, że obecny włodarz miasta (rządzi nim od 2002 roku) Rafał Dutkiewicz nie będzie ubiegał się o reelekcję. Według sondaży, Chybicka miała dużo większe szanse na zwycięstwo niż np. kandydatka PiS Mirosława Stachowiak-Różecka.

Aż tu nagle, ni stąd, ni zowąd Grzegorz Schetyna zdecydował się na kontrowersyjny ruch, by – wbrew decyzji lokalnych struktur PO – zarekomendować kandydaturę Kazimierza Ujazdowskiego. Były polityk PiS ma też dołączyć do Gabinetu Cieni Platformy. – Przychodzi taki czas, w którym ludzie, którzy kochają Polskę, mają wspólne diagnozy i wspólnie myślą o Polsce, zaczynają współpracować. Zaprosiłem Kazimierza Michała Ujazdowskiego do współpracy w Gabinecie Cieni. Będę rekomendował strukturom PO poparcie tego polityka na prezydenta Wrocławia – tak swoją decyzję tłumaczył Schetyna.

Politycy, z którymi rozmawiamy nie kryją zaskoczenia. – Rekomendacja kandydatury pana Ujazdowskiego, to niewątpliwie dość odważny ruch ze strony Grzegorza Schetyny, ale są to decyzje Platformy Obywatelskiej, w które nie będę ingerować – dyplomatycznie odpowiada nam posłanka Nowoczesnej, Elżbieta Stępień. I dodaje: – Wielu dzisiejszych opozycjonistów krytycznie te propozycje komentuje, nic dziwnego, takie polityczne targi zawsze budzą kontrowersje. Wcześniej dolnośląski zarząd PO rekomendował panią Alicję Chybicką. Osobiście bardzo cenię panią Chybicką jako znakomitego lekarza, ale i posłankę. Wiem, że cieszy się sympatią mieszkańców Wrocławia – rozwija Elżbieta Stępień.

I lokalni działacze PO w fotelu prezydenta miasta widzieli raczej profesor Alicję Chybicką. – Dla mieszkańców Wrocławia ta decyzja jest bardzo niezrozumiała, bliższa ich sercu jest Alicja Chybcika, kto nie kocha pani profesor, która ratuje dzieci? Ja też to rozumiem, natomiast nie potrafię powiedzieć, kto będzie lepszym prezydentem i czy ostatecznie struktura zadecyduje za utrzymaniem poparcia dla profesor Chybickiej czy – zgodnie z rekomendacją Schetyny – Kazimierza Ujazdowskiego – mówi nam jedna z posłanek Platformy Obywatelskiej, prosząc o anonimowość. Póki co, nikt oficjalnie nie sprzeciwił się Grzegorzowi Schetynie. Ale w kuluarach aż wrze. Wielu polityków PO z Wrocławia nie odpowiedziało na naszą prośbę rozmowy, również profesor Chybicka. W rozmowie z "Gazetą Wrocławską" krótko tylko skwitowała: "Popieram".
Wiesław Gałązka
politolog z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej

Myślę, że to, co w tej chwili robi Schetyna, to próba stawiania kogoś przed faktem dokonanym. Sama sytuacja budzi mój niesmak, nie tak się postępuje z kobietami. I sądzę, że Schetyna bardzo nieelegancko postąpił z panią profesor Alicją Chybicką. Trzeba być słoniem w składzie porcelany, by o prezydencie Wrocławia mówić w Warszawie.

Posłanka PO wyjaśnia nam, że Grzegorz Schetyna nigdy nie "poklepał Chybickiej po plecach". Ona w działaniu lidera PO dostrzega szerszy plan. – To wywołało olbrzymie emocje, ale jestem absolutnie pewna, że Schetyna ma wszystko zaplanowane. Żeby wygrać wybory parlamentarne, musi poszczególne elementy układanki dopasować. Grzegorz umie patrzeć w przyszłość – przyznaje w rozmowie posłanka PO.

"Religijny fundamentalista"

Ale nie cichną głosy, że Ujazdowski to człowiek z PiS, przywiązany do religii i ambony, "homofob", "zagorzały antyaborcjonista", który jawnie sprzeciwiał się chociażby organizacji Marszu Równości. To wytyka dziś Platformie Obywatelskiej wielu internautów. O tym głośno mówił opozycjonista i mieszkaniec Wrocławia – Władysław Frasyniuk. – Ujazdowski to narodowo-katolicka frakcja PiS. Potrzebujemy człowieka, który z mieszkańcami Wrocławia nie będzie się komunikował za pomocą kościelnej ambony – stwierdził Frasyniuk w rozmowie z dziennikarzami "Gazety Wyborczej".

Poseł PO Tomasz Cimoszewicz złożył rezygnację z funkcji wiceministra środowiska w Gabinecie Cieni PO. Wytknął m.in., że Ujazdowski, do niedawna wiceprzewodniczący PiS, miał skrajnie negatywne podejście do PO. Poza tym, podkreślił, że kilka lat temu oddał głos wspierający karanie więzieniem za stosowanie metody in vitro. Tej samej, której refundację wprowadziła Platforma Obywatelska.

"Nie widzę możliwości współpracy z religijnym fundamentalistą" – podkreślił. Jego zdaniem Ujazdowski przez lata wykazywał brak szacunku dla praw człowieka, zarówno dla kobiet, jak i osób o innej orientacji seksualnej. Czy Nowoczesna poprze Ujazdowskiego? – Nie znam osobiście pana Ujazdowskiego. Kwestie światopoglądowe, o których mówił wielokrotnie nie są spójne z programem Nowoczesnej i z rozwiązaniami, jakie Nowoczesna chce wdrażać. Dlatego sądzę, że poparcie jego kandydatury jest raczej niemożliwe, niemniej decyzja ta leży w kompetencji zarządu krajowego – odpowiada nam Elżbieta Stępień. 



Podobnych głosów jest naprawdę wiele, nie tylko w sieci, ale i w kuluarowych dyskusjach. – Schetyna chyba się pogubił i utracił węch polityczny. Wrocław nie należy do miast klerykalnych. I z pewnością Ujazdowski nie będzie tutaj mile widziany przez sympatyków PO, którzy albo nie pójdą do wyborów, albo zagłosują na kogoś alternatywnego, czyli być może na kandydata Nowoczesnej – ocenia politolog Wiesław Gałązka z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej. Jego zdaniem Dutkiewicz, który przecież nie udzielił poparcia Ujazdowskiemu, nie będzie chciał też oddać "miasta w ręce PiS, w ręce Ujazdowskiego". – Sądzę, że wygeneruje własnego kandydata – uważa Gałązka.

"Facet z PiS"

Dlaczego Schetyna zdecydował się poprzeć Ujazdowskiego? – pytam posłankę PO. – Kazimierz Ujazdowski był w PiS, wyszedł i głośno powiedział "dosyć". Ja uważam, że trzeba dać szansę panu Ujazdowskiemu. Szczególnie, że to nie jest człowiek, który się nie zna na polityce, to jest człowiek który był ministrem, ma obycie – słyszę od posłanki PO. Ale, czy nie brakuje mu doświadczenia w polityce lokalnej? – Bogdan Zdrojewski, były minister kultury, był prezydentem Wrocławia. Po nim Rafał Dutkiewicz i Europejska Stolica Kultury. No, pasuje ten Ujazdowski. Po prostu pasuje, chociaż jest kontrowersyjny i wszyscy się boją, bo to jednak facet z PiS. A jak zdradzi? A jak oszuka? – mogą niektórzy pytać. Ja bym to po prostu zostawiła i zobaczyła, co się będzie działo – dodaje posłanka z Wrocławia.
Ale – jak zauważa Wiesław Gałązka – Schetyna próbuje zwalczać PiS – PiS-em. I stawia wyborców w sytuacji bez wyjścia. – Podejrzewam, że w drugiej turze Nowoczesna czy środowiska lewicowe i antypisowe nie będą miały wyjścia. Zresztą Ujazdowski dobrze się zna z Dutkiewiczem i są w dobrych stosunkach. Pewnie do tego w drugiej turze dojdzie, ale warto pamiętać, że dogadanie się przy zielonym stoliku, to nie to samo, co opinia wyborców – podkreśla w rozmowie z naTemat Jacek Świat.

Nadzieja PO?

"Europoseł, twardy ideolog prawicy KM Ujazdowski został kolejnym kandydatem PO na prezydenta Wrocławia. Protestował przeciwko premierze 'Śmierci i dziewczynie'. Zwolennik zakazu aborcji. W Europarlamencie głosował za 'leczeniem homoseksualizmu'. Dla PO dobry kandydat dla Wrocławia – nie!" – oburzył się na Twitterze Krzysztof Mieszkowski, poseł Nowoczesnej.

I miał rację. Schetyna decyzję o poparciu Ujazdowskiego poparł badaniami, z których wynika, że PO może skorzystać na tej kandydaturze. Według sondażu IBRiS przeprowadzonego na zlecenie PO jeszcze w marcu, Ujazdowski ma największe szanse na zwycięstwo w jesiennym pojedynku. Jego poparcie w pierwszej turze wyborów deklaruje 26,3 proc. mieszkańców Wrocławia, a w drugiej, w starciu z Mirosławą Stachowiak Różecką – 56,4 proc. – informuje "Gazeta Wrocławska".
A to tylko dowód na to, że – zdaniem posłanki PO – Schetyna widzi szerzej niż lokalni działacze. – On patrzy z perspektywy wyborów w Europie, patrzy które nurty wygrywają, w którym kierunku to idzie. Proszę zobaczyć, że w całej Europie ta prawa strona wygrywa. My we Wrocławiu jesteśmy dumni, otwarci, nie będzie nam jakiś homofob mówił, czy możemy Marsz Równości robić. Niemniej Wrocław to nie tylko Marsz Równości. Mamy dziurawe chodniki, problem z liniami tramwajowymi, mamy miasto dla dewelopera, a nie odwrotnie. Wrocław się tak emocjonuje, bo potrzebuje zmiany – słyszymy w PO.
Trwa ładowanie komentarzy...