Ważna decyzja prokuratury w sprawie tajemniczej śmierci posła Wójcikowskiego. Kluczowe są charakterystyczne obrażenia

Rafał Wójcikowski zginął w wypadku drogowym 19 stycznia 2017 r.
Rafał Wójcikowski zginął w wypadku drogowym 19 stycznia 2017 r. Fot. Przemek Wierzchowski/Agencja Gazeta
Prokuratura Okręgowa w Łodzi umorzyła śledztwo w sprawie wypadku drogowego, w którym śmierć poniósł poseł Kukiz'15 Rafał Wójcikowski. Według biegłych, poseł zmarł w wyniku wielonarządowych obrażeń wewnętrznych. Były rozległe i między ich powstaniem a śmiercią minął bardzo krótki czas. Biegli uznali, że obrażenia są charakterystyczne dla osób, które podczas zderzenia znajdują się wewnątrz samochodu.

Przedmiotem postępowania były okoliczności wypadku, ale także to, czy służby ratownicze działały prawidłowo. Sprawdzany był też wątek, o którym informowały media. Według doniesień, około 10 lat temu wobec Rafała Wójcikowskiego miały być kierowane groźby.

Fani teorii spiskowych przekonywali, że poseł Kukiz'15 nie zginął w zwykłym wypadku, a dowodem ma to miało być nagranie ze zlotu środowisk wolnościowych. Wójcikowski powiedział na nim, że inwestując na giełdzie trafił na spółkę, "którą nie powinien się interesować". Miały pojawiać się dziwne telefony, groźby werbalne, wizytę złożyć mu mieli "smutni panowie".

Od tragicznej śmierci Wójcikowskiego minął już ponad rok. Poseł Kukiz'15 zginął w wypadku samochodowym 19 stycznia 2017 roku. Gdy jechał z Tomaszowa Mazowieckiego do Warszawy, z niewyjaśnionych przyczyn stracił panowanie nad kierownicą. Samochód stanął w poprzek drogi, następnie uderzył w niego nadjeżdżający ford. Na skutek rozległych obrażeń wewnętrznych Wójcikowski zmarł.


źródło: RMF FM
Trwa ładowanie komentarzy...