Po grafologów sięga coraz więcej osób. Charakter pisma zdradza, jakie są nasze potrzeby seksualne

Zapytaliśmy grafologów i psychografologów o to, co mówi o nas charakter pisma.
Zapytaliśmy grafologów i psychografologów o to, co mówi o nas charakter pisma. Fot. Łukasz Giza / Agencja Gazeta
Jedno krótkie zdanie, składające się z trzech wyrazów i podpis. Wszystko zapisałam spontanicznie na białej kartce papieru, używając długopisu, który akurat leżał pod ręką. Zdjęcie wysłałam do grafologa. Po kilku godzinach miałam odpowiedź, co na podstawie tego odręcznego zapisu można o mnie powiedzieć. Przeczytałam to z zaskoczeniem. Analizę wysłałam przyjaciołom: "wow, trafne" – czytałam w odpowiedzi. Grafolog na podstawie krótkiego rękopisu wie o nas więcej niż terapeuta po kilkunastu sesjach. Zapewne dlatego z ich pomocy coraz częściej korzystają także rekruterzy.

Wielkość liter, ich pochylenie, rozmieszczenie, zagęszczenie, kropka nad "i", kreska nad "z", ogonek "ę" – to wszystko dla grafologa ma ogromne znaczenie. – Analiza grafologiczna pozwala poznać osobowość i charakter człowieka. Dzięki niej możemy określić m. in. jaki ktoś ma temperament, siłę woli, wrażliwość, cechy intelektu i zachowań. Możemy ustalić jak postrzega świat zewnętrzny oraz samego siebie. Poza tym, jesteśmy w stanie sprawdzić, czy dana osoba jest kreatywna, czy też woli trzymać się utartych schematów działań i określonych struktur, w których czuje się bezpieczna. Dostrzeżemy również, czy jest osobą zorganizowaną i systematyczną oraz jak sobie radzi w zespole – wymienia grafolog Agnieszka Rapak z Psychografolog.pl.

Do tego należy także dorzucić: instynkt, popęd i cechy naszej seksualności. Im bardziej wydłużone elementy podlinijne (y, j), tym większe zainteresowanie piszącego doznaniami seksualnymi.

Kilka słów

– Grafolog na podstawie dwóch czy trzech słów jest już w stanie coś powiedzieć na temat człowieka – zaznacza Agnieszka Rapak. Ale im więcej materiału, tym wnikliwsza analiza. Dlatego najlepiej, jeśli w ręce grafologa trafi zeszyt, stare notatki ze studiów. Istotne jest, by tekst pisany był spontanicznie.
Agnieszka Rapak
grafolog z Psychografolog.pl

Analiza pisma jest bardzo wnikliwa. Najpierw sprawdzamy tzw. parametry pobieżne, jak np. kąt pochylenia, wielkość liter, ich kształt, odległości między nimi, proporcje, człony liter, ich stosunek i układ względem siebie, odległość między znakami. Grafolog bada zespoły cech. Oznacza to, że pojedyncza cecha pisma może nie mieć nic wspólnego z analizą, która jest właściwa dla tej cechy. My badamy całe zespoły, co pozwala nam potwierdzić, czy człowiek jest np. ekstrawertykiem.

Co ciekawe, na nasze pismo mogą wpływać też czynniki zewnętrzne i wewnętrzne. – Na przykład: brzydka pogoda, niskie ciśnienie, wtedy nasze samopoczucie też jest gorsze. Będzie to rzutowało na nasz charakter pisma. Jeśli jesteśmy zdenerwowani, to też widać w naszym piśmie – mówi Rapak.

Grafolog sądowy

Wielu grafologów zajmuje się wyłącznie pracą dla sądów, czyli analizą pisma po to, by rozpoznać czy na przykład podpisy pod dokumentami należą do tej samej osoby. – Badania wiarygodności rękopisów polegają na weryfikacji pięciu cech grupowych pisma, przy zastosowaniu powszechnie stosowanej metody graficzno-porównawczej. Jest ona na tyle wydolna, że dysponując odpowiedniej jakości materiałem dowodowym i odpowiednim materiałem porównawczym, specjalista jest w stanie określić, czy kwestionowany rękopis nakreślony został przez daną osobę czy też nie – tłumaczy nam grafolog Sławomir Bułka.

W jego ręce najczęściej trafiają sprawy podrobionych podpisów, a najtrudniejsze są te związane z badaniem autentyczności na przykład testamentów, bo często na łożu śmierci piszący zmaga się z jakąś chorobą. Czy można podrobić czyjś podpis, wcześniej intensywnie ćwicząc? – Gdy ktoś chce odwzorować podpis, wcześniej patrząc na oryginał, to po krótkim treningu może mu się udać narysować względnie podobne dwa może trzy pierwszej znaki. Ale następnie ręka powraca do kreślenia własnego grafizmu – mówi Sławomir Bułka.
Sławomir Bułka
grafolg

W dzisiejszych realiach często zdarza się, że np. ktoś przenosi sobie podpis skanerem na jakiś dokument, następnie poprawia go np. długopisem. Na pierwszy "rzut oka" ten dokument wygląda na wiarygodny, jednak w powiększeniu mikroskopowym ekspert zauważy tusze czy tonery z drukarek ujawniając fałszerstwo. Nieodzownym elementem ekspertyzy kryminalistycznej są oględziny materiału dowodowego i porównawczego, które już na wstępnym etapie pomagają ujawnić ewentualne zabiegi fałszerskie.


Rekruter sięga po grafologa

Ale z pomocy grafologów korzystają nie tylko w sądach, o analizę pisma kandydatów do pracy proszą także rekruterzy, którzy w ten sposób chcą ocenić ich kompetencje zawodowe i interpersonalne. – Analiza pisma ręcznego jest metodą na Zachodzie chętnie wykorzystywaną w ocenie kompetencji pracowniczych. W Polsce z doradztwa psychografologa w doborze kadr korzystano do niedawna sporadycznie, obecnie coraz częściej badanie pisma stanowi jeden ze sposobów poznania kompetencji, zdolności, umiejętności, preferencji pracowniczych – mówi nam grafolog Katarzyna Tarczyńska z Instytut Nieinwazyjnej Analizy Osobowości.
Katarzyna Tarczyńska
Instytut Nieinwazyjnej Analizy Osobowości

Najczęściej badane kompetencje dotyczące pracowników to: Lojalność – w takim przypadku badający pismo powinien zwrócić szczególną uwagę na szerokość marginesu górnego, wielkość pisma oraz na litery „a”, „o” (czy są zamknięte czy otwarte i w jaki sposób. Kreatywność – tu wiele powie nam sposób łączenia liter, oraz wysokość i formy liter w strefie nadlinijnej. Zdolności organizacyjne – najbardziej uwidocznią się w tworzeniu akapitów, pochyleniu pisma, „organizacji” tekstu na kartce papieru, sposób łączenia liter (również strefy nadlinijnej ze strefą środkową pisma), odległości międzywierszowe. Zdolności przywódcze, kierownicze – w takim przypadku należy zwrócić szczególna uwagę na akcentowanie liter początkowych, wielkość podpisu, wysokość strefy nadlinijnej. Umiejętność współdziałania – wskazówki znajdziemy w formach liter (arkady, girlandy, kąty, nitka), w odległościach międzywyrazowych i między wierszowych, Systematyczność i odpowiedzialność – sprawdźmy kształt i szerokość prawego marginesu, sposób łączenia liter, czytelność pisma i podpisu, wielkość i szerokość pisma, pochylenie pisma, formy liter. Komunikatywność – na komunikatywność wskażą między innymi odległości międzywyrazowe i międzywierszowe, formy liter, otwartość liter „o” i „a”, pochylenie pisma. Odporność na stres i siła woli – tu zwróćmy uwagę na formy Czytaj więcej

Rekruterzy korzystają z pomocy grafologa zwłaszcza w przypadku stanowisk bardzo odpowiedzialnych, gdy wyniki tej firmy zależne będą od działań takiej osoby. – Badałam na przykład osoby, które miały sprawować władze nad jakimiś biurami w danym kraju – przyznaje Agnieszka Rapak.


Dlaczego to badanie jest takie cenne? – Nie możemy wpływać na nasze pismo. A nawet, jeśli nam się wydaje, że to robimy, to w jakimś czasie przestaniemy. Dlatego też mamy możliwość sprawdzenia, kto napisał anonim. To badanie pokazuje jacy jesteśmy naprawdę. I rynek jest teraz nastawiony na to, by badać kompetencje miękkie – wyjaśnia Rapak.

Na własnej skórze

Niewiele myśląc, postanowiłam sprawdzić, co charakter pisma powie o mojej osobie. Spontanicznie, korzystając z leżącego pod ręką długopisu, zapisałam na białej kartce w formacie A4 jedno zdanie, składające się z trzech wyrazów. "Poprosimy o analizę grafologiczną" – brzmiało. I podpisałam się imieniem i nazwiskiem. Zrobiłam zdjęcie i wysłałam Katarzynie Tarczyńskiej z Instytutu Nieinwazyjnej Analizy Osobowości.
Kilka godzin później miałam już odpowiedź. I kopara opadła mi do samej ziemi. Dlaczego? Ano na przykład dlatego, że Tarczyńska zapisała: "najpierw robi, później myśli". Potwierdzeniem tego jest chociażby fakt, że przygotowując ten tekst zdecydowałam się na sprawdzenie kompetencji grafologów na własnej skórze. Nie myśląc o tym, że przecież daję ogromną pożywkę hejterom (o tym pomyślałam dopiero post factum), którzy zaraz zaczną pisać: "no, Różańska, teraz też najpierw napisałaś, a dopiero potem pomyślałaś".

Ale w analizie Tarczyńskiej zgadza się prawie wszystko. Tak, jestem niecierpliwa, tak jestem ekstrawertyczna, tak lubię odpoczywać od ludzi, tak biorę odpowiedzialność za swoje czyny i słowa.
Katarzyna Tarczyńska

Prosiłam o podpis pod tekstem, ponieważ w analizie grafologicznej sprawdzamy zarówno cechy zawarte w tekście rękopisu, jak i cechy podpisu. Ma to duże znaczenie dla określenia osobowości - w uproszczeniu - w tekście pokazujemy jacy jesteśmy, natomiast podpis jest formą autoprezentacji, wizerunku, zwracamy na niego uwagę, trenujemy go, niejako przedstawiamy się nim. Czyli cechy podpisu często mówią o tym, jak chcielibyśmy być postrzegani przez innych. Relacja pomiędzy tym jacy jesteśmy (pismo w tekście) a tym jak chcemy się prezentować na zewnątrz (podpis) daje różnorodność wskazówek do analizy grafologicznej. W pani przypadku podpis nie odbiega od tekstu, cechy pisma są zgodne. Ponadto podpis jest czytelny. Oznacza to, że nie próbuje pani kreować się na osobę inną niż jest, nie odgrywa roli kogoś innego, nie udaje. Czytelność oznacza prawdomówność, odpowiedzialność za własne czyny i słowa. Pochylenie w prawo jest typowe dla natury ekstrawertycznej , prospołecznej, towarzyskiej, otwartej na relacje z ludźmi.. Tu niewielkie ale - ponieważ każdą cechę interpretujemy w zależności od pozostałych cech pisma - w pani rękopisie są cechy, które podpowiadają, że jednocześnie chroni pani swoją prywatność, zachowując dystans. Jeśli chodzi o nawiązywanie kontaktów, to prawdopodobnie pewniej czuje się pani w sytuacjach formalnych, zawodowych niż osobistych. Nawiążę znów do pochylenia liter w prawo - potocznie mówi się, że takie osoby "najpierw zrobią, potem pomyślą". Oznacza to, że często działamy instynktownie i niejednokrotnie pewnie się zdarza, że po chwili zastanowienia mogłybyśmy zrobić coś inaczej. Dlatego też chętnie wybieramy takie sytuacje, w których możemy pozwolić sobie na dystans, korektę, itp. Pyta pani, czy z pisma można "wyczytać" emocje. Oczywiście, że tak. I to zarówno chwilowe (na teraz), jak i dłużej trwające stany emocjonalne. Z pani rękopisu wynika, chociaż tu przydałoby mi się więcej tekstu, że jest pani osobą emocjonalną (ale nie przesadnie), jednak potrafi pani emocje kontrolować, prawdopodobnie raczej ukrywa je przed ludźmi, kumuluje w sobie. Możliwe też, że w gronie innych ludzi łatwiej przychodzi pani okazywanie radości, optymizmu, pozostając sama ze sobą ma więcej smutku, czy przygnębiających myśli. Jest pani osobą niecierpliwą, też praktyczną, jednak drobiazgi, jakieś prozaiczne zadania nie są dla pani satysfakcjonujące. Dobre miejsce, to miejsce wśród ludzi, działania społecznie ważne (ale nie w tłumie, nie w chaosie, pomimo potrzeby bycia wśród ludzi, jest pani prawdopodobnie trochę samotnikiem, chętnie też odpoczywa od ludzi). Nie widzę u Pani eksponowania ambicji przywódczych, ale prawdopodobnie ważne jest żeby to było miejsce w jakiś sposób wyróżniające, eksponowane. No i należy pani do osób, które muszą mieć nakreślony cel , dobrze się czują w sytuacjach jasnych, klarownych. Jest pani dość dobrym i trochę krytycznym obserwatorem, oznacza to, że informacje z zewnątrz "filtruje" dość uważnie. Kreatywność w wymiarze praktycznym (np. poprawianie, ulepszanie, modyfikowanie tego co dostępne jest dla pani na co dzień) . Spora wyobraźnia. Potencjał seksualny: o nim mówią elementy podlinijne "y" "j" , w tak krótkim tekście mogę tylko powiedzieć, że jest zachowana harmonijność.

Pokazałam tę analizę swoim przyjaciołom. "Ojej, myślę, że dużo się zgadza"; "Wow, trafne, szok"; "O matko, jesteś nienormalna i naprawdę 'najpierw robisz, potem myślisz', hejterzy ci tego nie zapomną" – mogłam przeczytać w odpowiedzi.

Zapytałam grafologów, czy zawsze na sto procent są pewni wyników swoich analiz. – Grafolog nie jest osobą wszechwiedzącą, nie wie wszystkiego i może się pomylić. Natomiast jeśli ja w swojej pracy czegoś nie jestem pewna, to po prostu tego nie piszę – podkreśla Agnieszka Rapak.
Trwa ładowanie komentarzy...