Kolejne złe sondażowe wieści dla PiS. Mapki z prognozą na wybory samorządowe pokazują, jak szybko traci "dobra zmiana"

Jarosław Kaczyński może mieć powody do niepokoju z powodu kolejnych sondaży.
Jarosław Kaczyński może mieć powody do niepokoju z powodu kolejnych sondaży. fot. Jakub Porzycki/Agencja Gazeta
Kolejne badania nastrojów wyborców potwierdzają, że Prawo i Sprawiedliwość wraz ze swoimi koalicjantami z Solidarnej Polski i Porozumienia znalazło się w poważnej zapaści. Po badaniach pokazujących tąpnięcie w skali ogólnopolskiej, przychodzą kolejne ujawniające zniżkę notowań partii rządzącej w regionach. A wybory samorządowe już za kilka miesięcy.

Marcin Palade na Twitterze zamieścił dwie mapy pokazujące poparcie dla Zjednoczonej Prawicy w województwach. Wynika z niej, że kiedy PiS i spółka zaliczały rekordowe notowania – nawet około 50 proc. – mogło liczyć na większość w dziewięciu sejmikach wojewódzkich. Tak było jeszcze w styczniu. W kwietniu zaś "dobra zmiana" mogła uzyskać liczbę głosów pozwalającą na samodzielnie rządy zaledwie w pięciu regionach Polski.
Marcin Palade jest socjologiem i autorem opracowań z zakresu preferencji politycznych i geografii wyborczej w Polsce. Był między innymi publicystą prawicowego tygodnika "Do Rzeczy" czy "Gazety Finansowej", pracował też w zarządzie Polskiego Radia. Został z niego odwołany w styczniu 2016 roku.

Jakie poparcie ma PiS?
12 kwietnia ukazał się inny sondaż dotyczący wyborów samorządowych, który wskazywał, że zdecydowanym faworytem wyborów prezydenta miasta w Warszawie – a to najbardziej prestiżowa potyczka w bitwie o samorządy – jest Rafał Trzaskowski. I to niezależnie od tego, czy stanąłby on w szranki z Michałem Dworczykiem czy Patrykiem Jakim. W skali ogólnopolskiej zaś PiS zaliczyło właśnie najgorszy wynik od początku kadencji tuż po tym, jak opinia publiczna dowiedziała się o nagrodach dla ministrów.
Trwa ładowanie komentarzy...