Plany Szydło legły w gruzach. Miała zastąpić Bieńkowską w Komisji Europejskiej, ale Kaczyński zmienił zdanie

Jarosław Kaczyński ma zamiar złamać obietnicę daną Beacie Szydło, że zostanie zarekomendowana przez PIS na unijnego komisarza.
Jarosław Kaczyński ma zamiar złamać obietnicę daną Beacie Szydło, że zostanie zarekomendowana przez PIS na unijnego komisarza. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
Beata Szydło znalazła się w niełasce u prezesa Prawa i Sprawiedliwości? Była premier miała przełknąć degradację do roli wicepremiera tylko dlatego, że obiecano jej, iż zostanie kandydatem na stanowisko nowego polskiego przedstawiciela w Komisji Europejskiej. Wygląda jednak nie na to, że Jarosław Kaczyński po wybuchu afery z nagrodami zmienił zdanie.

Jarosław Kaczyński obiecał Beacie Szydło, że zrobi wszystko co możliwe, by ta została w przyszłości członkinią Komisji Europejskiej. Teraz, jak donosi tygodnik "Wprost", Kaczyński wycofał się z obietnicy sondowania jej kandydatury na forum europejskim. W kuluarach podobno mówi się o tym, że ma ją zastąpić Adam Bielan. Nie wiadomo nawet, czy Beata Szydło obroni "jedynkę" w swoim okręgu wyborczym.

Bez wątpienia jest to rezultat afery związanej z tak zwanymi nagrodami dla ministrów. Beata Szydło broniła swojej decyzji o wypłacaniu ministrom wielotysięcznych premii, które de facto tworzyły system dodatkowych pensji, ukrytych przed okiem elektoratu. Dopiero poseł PO Krzysztof Brejza odsłonił kulisy tych działań.

Ta afera sprawiła, że notowania partii lecą w dół. Według najnowszych sondaży, PiS nie tylko nie ma szans na samodzielne rządy po nowych wyborach, ale jest zagrożone utratą władzy na rzecz koalicji opozycji prodemorkatycznej.

źródło: "Wprost"
Trwa ładowanie komentarzy...