Marszałek Terlecki przedstawił projekt ustawy obniżającej pensje parlamentarzystów. "Samorządowcy będą następni"

Ryszard Terlecki pokazał projekt ustawy obniżającej pensje parlamentarzystów. Następni w kolejce be∂ą samorządowcy.
Ryszard Terlecki pokazał projekt ustawy obniżającej pensje parlamentarzystów. Następni w kolejce be∂ą samorządowcy. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Prawo i Sprawiedliwość opracowało już projekt ustawy obniżającej pensje parlamentarzystów. W piątek wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki zaprezentował jego główne założenia i zapowiedział, że następni w kolejce będą samorządowcy. Ustawa ma zacząć obowiązywać jeszcze w tej kadencji Sejmu.

Prawo i Sprawiedliwość ma wielki problem ze spadającymi notowaniami w większości sondaży. Już tylko CBOS "wycenia" PiS na 46 proc. poparcia. Pozostałe pracownie wskazują, że PiS traci sympatię wyborców i nie wiadomo, czy w ogóle uzyskałby większość w parlamencie, gdyby wybory odbywały się w najbliższych dniach. Ta zmiana preferencji politycznych ma bezpośredni związek z aferą wokół tak zwanych nagród dla ministrów. Czyli - jak próbuje wykazywać opozycja - systemem de facto dodatkowych pensji, jakie przyznawała Beata Szydło członkom swojego gabinetu i samej sobie.
Jarosław Kaczyński widząc, co się święci, postanowił wykonać krok do przodu i zapowiedział obniżenie pensji parlamentarzystów, a ministrom polecił przekazać pieniądze, które dostali w ramach tak zwanych nagród na Caritas. W piątek projekt ustawy obniżającej pensje posłom i senatorom trafił do Sejmu, a jego założenia przedstawił wicemarszałek Sejmu i przewodniczący kluby parlamentarnego PiS Ryszard Terlecki.

Parlamentarzyści mają miesięcznie zarabiać 20 proc mniej. Jeśli dziś pensja posła wynosi 9892,30 zł brutto, to po wejściu ustawy w życie będzie to "tylko" 7,9 tys. zł brutto. Co ciekawe jednak, ich diety nie ulegną zmianie. Aby dokonać tej sztuki trzeba było zmienić przepisy o dietach. Dziś jest tak, że dieta stanowi 25 proc. uposażenia parlamentarzysty. Żeby nie doszło do jej pomniejszenia wraz z z obcięciem 20 proc. uposażenia podstawowego postanowiono, że dieta posła ma być zależna od wynagrodzenia podsekretarza stanu.

Ustawa ma zacząć obowiązywać jeszcze w tej kadencji Sejmu. Choć na razie PiS złożyło zaledwie projekt nowych przepisów, to Ryszard Terlecki zapowiedział, że najpóźniej do 11 maja ustawa będzie gotowa. Następni w kolejce po niższe pensje mogą już się ustawiać samorządowcy, ich też ma dotknąć zarządzenie Jarosława Kaczyńskiego.
Trwa ładowanie komentarzy...