"Cały Kamil!". Stoch dostał nagrodę za złoty medal, ale przekazał ją komu innemu

Kamil Stoch nagrodę za złoty medal z Pjongczang przekazał osobom ze sztabu szkoleniowego.
Kamil Stoch nagrodę za złoty medal z Pjongczang przekazał osobom ze sztabu szkoleniowego. Fot. screen ze strony Facebook.com / Eurosport
120 tys. zł – tyle wynosi nagroda za zdobycie złotego medalu na zimowych igrzyskach w Pjongczangu. Uroczyste wręczenie czeku miało miejsce na Gali Olimpijskiej w siedzibie PKOl. Kamil Stoch wykazał się niezwykłym gestem. Postanowił, że nagrodę tę przekaże osobom, które również zapracowały na jego medal, ale nie są aż tak znane kibicom - członkom ekipy ze sztabu szkoleniowego.

Postawa godna mistrza – w ten sposób zareagowali fani skoczka z Zębu. Kamil Stoch na Gali Olimpijskiej, przyjmując czek na 120 tys. zł za zdobyty w Pjongczang złoty medal, oświadczył, że pieniędzy tych nie weźmie dla siebie. "Taki dzień, to świetna okazja, aby docenić również tych, których na co dzień nie widać. Dziękuję wam za wszystko" – powiedział Stoch, informując, iż nagrodę tę przekazuje osobom ze sztabu szkoleniowego. "Cały Kamil!" – zareagował prowadzący galę.


To nie był jedyny symboliczny czek wręczany Stochowi podczas sobotniej Gali Olimpijskiej. Wraz z Maciejem Kotem, Dawidem Kubackim i Stefanem Hulą otrzymał on również nagrodę - 37,5 tys. złotych - za brązowy medal zdobyty w konkursie drużynowym.
Gala Olimpijska PKOL

W siedzibie PKOL trwa Gala Olimpijska podczas której polscy sportowcy otrzymają nagrody za wyniki osiągnięte podczas Igrzysk Olimpijskich w PyeongChang.

Opublikowany przez Eurosport 14 kwietnia 2018
Na ostatnich zimowych igrzyskach w Pjongczang nie zawiedli właściwie tylko skoczkowie. W oczekiwaniu na ich sukcesy polscy kibice z zazdrością spoglądali choćby na Czechów, którym wiele radości sprawiła snowboardzistka zdobywająca złoto w supergigancie i to na pożyczonych nartach. Wysłuchiwali przy tym pouczeń jednej z biathlonistek, że "w d*** byli i g*** widzieli", skoro krytykują zawodników. Bo nie brakowało krytyki, że zdobyte przez skoczków nich medale to ciut za mało. Na gali w siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego prezydent Andrzej Duda przekonywał krytyków, że dwa medale to wcale nie tak mało.
Andrzej Duda
prezydent RP

Są malkontenci, którzy narzekają, że były tylko dwa medale. Ja musiałem czekać 30 lat na medal Polaka na zimowych igrzyskach. Kiedy złoty w Sapporo w 1972 roku zdobył Wojciech Fortuna mnie jeszcze nie było na świecie. Po następny dopiero w 2002 roku sięgnął Adam Małysz, którego bardzo serdecznie pozdrawiam.

Pamiętać jednak należy, że w ostatnich latach tabele wyglądały znacznie lepiej. Zarówno z Soczi w 2014, jak i z Vancouver w 2010 polscy zawodnicy wracali z dobytkiem 6 medali.

źródło: eurosport.interia.pl, olimpijski.pl
Trwa ładowanie komentarzy...