Lewandowska robi skok na kasę – grzmią internauci. Jej nowe kapsułki nazywają "zdzierstwem"

Anna Lewandowska sprzedaje kapsułki na metabolizm.
Anna Lewandowska sprzedaje kapsułki na metabolizm. Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Anna Lewandowska rozszerza ofertę w ramach marki "by Ann". W ofercie trenerki pojawiły się właśnie kapsułki na metabolizm. Internauci nie zostawili jednak suchej nitki na Lewandowskiej, zarzucając jej, że sprzedaje suplement w absurdalnie wysokiej cenie. To zresztą nie pierwszy raz, kiedy Lewandowska – zdaniem wielu – robi skok na kasę, sprzedając produkty po nieadekwatnych cenach.

Suplement "Metabolizm" kosztuje obecnie 119 zł za dwa opakowania, które liczą po 30 tabletek. "Mam dla Was wyjątkowy suplement, jakiego jeszcze nie było!" 'Metabolizm' – wspomagajcie swoją przemianę materii w dzień i w nocy. Tworzą go dwie kapsułki o odrębnym działaniu i składzie (skład przeczytaj na stronie www.foodsbyann.com), które się uzupełniają, aby skutecznie skrócić drogę do osiągnięcia idealnej sylwetki. Zdrowo i naturalnie – napisała na Instagramie Anna Lewandowska. Internautki skrytykowały słowa trenerki, która sama podłożyła się stwierdzeniem o "skróceniu drogi do osiągnięcia idealnej sylwetki".
"Skrócić drogę do wymarzonej sylwetki? I pisze to osoba, która ma być fitmotywatorem? Pani Aniu, nie ma czegoś takiego jak skrócenie drogi. A jak się ją skróciło, to znaczy, że ze zdrowiem nie ma to nic wspólnego. Proszę zatem się zdecydować. Inna sprawa, że te tabletki żadnej drogi nie skrócą. Chyba że drogę do pustego portfela" – skomentowała użytkowniczka Instagrama. "Co jest innowacyjnego w tych tabletkach? Dobrej jakości cynamon – zapas na rok – 2 zł do 5 zł. Chili i zielona herbata podobnie. Każdy, kto chce zdrowo żyć używa tych składników prawie na co dzień. Po co te tabsy? Gratuluje poczucia humoru i odwagi" – dołączyła się inna internautka.

Nie brak innych krytycznych komentarzy. "Kolejne wyciąganie kasy". "Trzeba nie mieć rozumu, żeby tyle dać za kapsułki i ulegać reklamie". "Nie upadłam na głowę, żeby płacić tyle za suplementację. Wolę za tą kasę iść na zumbę z córką. Sorry Aniu, ale to zdzierstwo".

Przypomnijmy, że o suplementach diety na łamach naTemat pisała Anna Kaczmarek. Jak dowodziła, nie ma "cudownego leku" na wszystkie dolegliwości, a łykanie tabletek bez opamiętania może być po prostu szkodliwe.
Trwa ładowanie komentarzy...