Ten sondaż pokazuje słuszność nowej "kiełbasy wyborczej". Różnica między PiS a PO jest coraz mniejsza

Najnowszy sondaż Kantar Public pokazuje, że Jarosław Kaczyński i jego ludzie słusznie rzucili "kiełbasę wyborczą".
Najnowszy sondaż Kantar Public pokazuje, że Jarosław Kaczyński i jego ludzie słusznie rzucili "kiełbasę wyborczą". Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta
Najnowszy sondaż Kantar Public pokazuje, że PiS słusznie rzuciło "kiełbasę wyborczą", by bronić się przed sondażowymi spadkami. Wyniki badania – przeprowadzonego w dniach 6-11 kwietnia, czyli przed konwencją PiS – pokazują, że partia znów straciła. Gdyby wybory do Sejmu odbyły się w kwietniu, 36 proc. wyborców zagłosowałoby na PiS, a 23 proc. na PO. Ponadto, próg wyborczy przekroczyłyby także SLD (7 proc.), Kukiz'15 (6 proc.) i Nowoczesna z wynikiem 5 proc. – podaje Onet.

Co wynika z tego sondażu? Ano tyle, że w stosunku do poprzedniego miesiąca wyniki PiS spadły o 1 punkt proc., z kolei o taki sam odsetek wzrosło poparcie dla PO. Swoją pozycję umocniły SLD (wzrost o 3 punkty proc.), zaś PSL i partia Wolność zyskały po 1 punkcie proc. Poparcie dla Nowoczesnej, Kukiz'15 i Partii Razem pozostało bez zmian.

Przypomnijmy, że w ostatnim wywiadzie dla Radia Kraków Beata Szydło pokazała, że nie przejmuje się spadającym poparciem w sondażach. – Dobrze się stało, że dla nas te sondaże teraz są niższe. To impuls do roboty. Nie można spocząć na laurach. Mamy nowe projekty. Przed nami długa droga po Polsce. Na konwencji powiedziałam, że się zasiedzieliśmy w Warszawie. Trzeba słuchać ludzi. W kampanii jeździliśmy, słuchaliśmy ludzi. To dało nam wygraną. Trzeba do tego zwrócić. Polityk jest mądry mądrością swoich wyborców – zadeklarowała Szydło.

Według nieoficjalnych informacji Jarosław Kaczyński za ostatnie spadki sondażowe partii wini bezpośrednio Beatę Szydło i Beatę Kempę. "Politycy bliscy premierowi Morawieckiemu przekonali go, że to Kempa do spółki z Szydło wymyśliły nagrody, które ministrowie dostawali pod stołem jako stały dodatek do pensji" – czytamy w najnowszym wydaniu "Newsweeka". Jarosław Kaczyński miał o nagrodach nic nie wiedzieć i – jak donosi tygodnik – mocno zbeształ obie Beaty podczas spotkania z ministrami u marszałka Marka Kuchcińskiego. Jarosław Kaczyński w ostatnim czasie powtarza, że do polityki nie idzie się dla pieniędzy.


źródło: Onet
Trwa ładowanie komentarzy...