Pomagać każdy może? Posłuchajcie, co na ten temat sądzą warszawiacy

Przeprowadziliśmy wśród warszawiaków sondę, pytając ich, jak udzielają się charytatywnie i jakie mają pomysły, by w takie akcje włączać dzieci
Przeprowadziliśmy wśród warszawiaków sondę, pytając ich, jak udzielają się charytatywnie i jakie mają pomysły, by w takie akcje włączać dzieci Zrzut ekranu z YouTube / naTemat.pl
Wydaje się trudna, bo wymaga ofiarności i empatii, ale gdy składa się z wielu drobnych uczynków, potrafi przynieść naprawdę wiele dobrego. Taki dualizm wpisany jest w sztukę pomagania, w której doskonalić się możemy na bardzo różne sposoby. Grunt, aby porywy serca przerodziły się w nawyk wspierania potrzebujących.

Naukę tego, jak zostać mistrzem pomagania, warto zacząć, jak zresztą każdej innej sztuki, od poczynienia małych kroków. Choć na pierwszy rzut oka może wydawać się, że nasz mały gest nic albo niewiele zmieni, w rzeczywistości nawet najmniejsza pomoc ma w sobie potencjał na odmianę czyjegoś losu. Na takiej właśnie filozofii myślenia o dobroczynności opiera się najnowsza odsłona akcji ''Mała pomoc, wielka radość''.

Jej cel? Poprawa warunków codziennego życia dzieci z najuboższych rodzin poprzez tak małą pomoc jak zwykłe zakupy. Do 30 kwietnia wszyscy kupujący podstawowe produkty takie jak proszek do prania, środki higieniczne czy kosmetyki P&G w sklepach sieci Carrefour mogą wesprzeć dzieci z ubogich domów znajdujących się pod opieką Polskiego Czerwonego Krzyża. Dochód ze sprzedaży tych artykułów sfinansuje pomoc rzeczową dla najmłodszych, w tym zestawy do pielęgnacji i higieny.

Kampania ma być odpowiedzią na problem wykluczenia społecznego dzieci, które przez materialny niedostatek są odtrącane przez rówieśników bądź same ograniczają z nimi kontakty, cierpiąc na niskie poczucie własnej wartości. Ponieważ inicjatywa ma charakter uniwersalny, mogą wziąć w niej udział wszyscy konsumenci.


W związku z trwającą akcją postanowiliśmy zapytać warszawiaków, czy też uważają, że pomaganie innym ludziom może być łatwe. Chcieliśmy również dowiedzieć się, w jaki sposób ich zdaniem najlepiej przekazać młodemu pokoleniu cenną lekcję o potrzebie wspierania potrzebujących. W końcu im wcześniej rozpoczęta nauka, tym zdecydowanie lepsze efekty przynosi.
Każdy, kto chce przyczynić się do tego, by w biedniejszych rodzinach dzieci mogły liczyć na zaspokojenie podstawowych, tak ważnych dla ich psychicznego rozwoju potrzeb, może włączyć się w trwającą do końca kwietnia akcję. Ponieważ wszystkie rodziny objęte są indywidualnym wsparciem ze strony działających w całej Polsce oddziałów PCK, pomoc, która do nich trafi, będzie świadczona w sposób odpowiadający na ich najpilniejsze zapotrzebowanie.

Artykuł powstał we współpracy z P&G

Trwa ładowanie komentarzy...