"Moje dziewczynki muszą zostać odnalezione!". Zdesperowana Polka apeluje o pomoc, we Francji porwano jej dzieci

Bliźniaczki Ava i Mia zostały uprowadzone przez swojego ojca. Sprawę w mediach społecznościowych nagłośniła Aleksandra Pietrasiewicz.
Bliźniaczki Ava i Mia zostały uprowadzone przez swojego ojca. Sprawę w mediach społecznościowych nagłośniła Aleksandra Pietrasiewicz. Fot. facebook.com/AvaMiakidnapped
W 2013 roku Aleksandra Pietrasiewicz mieszkała w Wielkiej Brytanii, gdzie poznała Johna Pattersona. Owocem ich związku zostały dwie bliźniaczki – Ava i Mia. Para z czasem wyjechała do Francji, gdzie wszystko zaczęło się psuć. Petterson nie dość, że nie interesował się dziećmi, to na dodatek nie chciał iść do pracy i nie uczył się francuskiego. Teraz rodzinny konflikt osiągnął nowy poziom.

To wszystko przelało czarę goryczy i kobieta rozstała się z partnerem. Pietrasiewicz wyprowadziła się i zakończyła konkubinat, zaś sąd zdecydował, że dziewczynki mają mieszkać z matką. Co ciekawe, bliźniaczki trafiły na specjalną listę. By zapobiec ewentualnemu porwaniu, wskazano, że dzieci nie mogą opuszczać Francji – donosi Wirtualna Polska, która pierwsza dotarła do zdesperowanej matki.
Do porwania i tak doszło. Petterson przed świętami wielkanocnymi zabrał córki do siebie i miał je odwieźć w niedzielę wielkanocną. Od tamtej pory nie wiadomo, gdzie znajdują się Ava i Mia. O sprawie zrobiło się niedawno głośno, ponieważ Polka i jej znajomi powiadomili o wszystkim w mediach społecznościowych. Dotychczas udało się jedynie ustalić, że mężczyzna wyjechał z Francji.

Okazuje się, że Petterson cały czas oszukiwał kobietę, która przyznała, że była "z człowiekiem, którego kompletnie nie znała". – Kiedy poznałam Johna opowiadał mi, że jego rodzina była patologiczna. Twierdził, że ojciec był alkoholikiem, że znęcał się nad żoną i dziećmi psychicznie i fizycznie. Mówił, że nie utrzymuje z nimi kontaktu, że wyjechali do Kanady. Teraz okazało się, że cały czas mieszkają kilka kilomterów od domu Johna. Okłamywał mnie. Byłam przez cztery lata z człowiekiem, którego kompletnie nie znałam – powiedziała w rozmowie z WP Aleksandra Pietrasiewicz. Z kolei na Facebooku zaapelowała o pomoc i napisała: "Moje dziewczynki muszą zostać odnalezione!".

źródło: WP
Trwa ładowanie komentarzy...
Mirki i mirabelki dają zarobić. [b]Wykop.pl ze świetnym wynikiem finansowym[/b]

Mirki i mirabelki dają zarobić. Wykop.pl ze świetnym wynikiem finansowym

No w końcu! [b]Znamy datę wyborów samorządowych[/b]

No w końcu! Znamy datę wyborów samorządowych

Michał BoniMichał Boni

15 sierpnia będziemy oglądali defiladowy przemarsz warszawską Wisłostradą wojsk różnych formacji z historii Polski. Wieść niesie, że będą oddziały z czasów Mieszka i Chrobrego, aż do najbardziej współczesnych. Takie defilady w sposób naturalny rodzą poczucie dumy. Pokazują najlepsze tradycje, dają siłę, wyzwalają emocje i budują tożsamość, polską tożsamość.

Dubois i StępińskiDubois i Stępiński

Niedługo będą dwa lata, jak w serii Polski Teatr Internetowy opublikowaliśmy tekst, który nic a nic nie stracił na aktualności, choć wymagał drobnych uzupełnień. Zmęczony mężczyzna zaparkował skuter wodny przy molo rzucając niedbale cumę oficerowi ochrony i rozpinając po woli piankę ruszył ku okazałej willi.

[b]Pitera obnaża hipokryzję ws. Gawor.[/b] Wspomina niewygodny epizod z dziejów prawicy
O TYM SIĘ MÓWI

Pitera obnaża hipokryzję ws. Gawor. Wspomina niewygodny epizod z dziejów prawicy

Nie wszystko, co rośnie na łące jest zdrowe. [b]Część roślin jest silnie trująca[/b]
ANNA KACZMAREK

Nie wszystko, co rośnie na łące jest zdrowe. Część roślin jest silnie trująca