Orgie na planach filmów były jej codziennością. Wróciła na ekran i odwiedziła Polskę

Ilona Staller przyleciała do Polski, by promować film dokumentalny "Cicciolina: Matka chrzestna skandalu".
Ilona Staller przyleciała do Polski, by promować film dokumentalny "Cicciolina: Matka chrzestna skandalu". Materiały promocyjne TVN
Ilona Staller, czyli Cicciolina, łamała seksualne tabu w katolickich Włoszech, jeszcze zanim Karol Wojtyła objął tron Stolicy Apostolskiej. Wielokrotnie oskarżana o gorszenie społeczeństwa. W czasie kariery postawiono jej 40 zarzutów. Choć teraz jest praktykującą katoliczką i porzuciła karierę aktorki porno, na telewizyjne ekrany wchodzi jej nowy film. Nie liczcie na żadne orgie.

Film dokumentalny "Cicciolina: Matka chrzestna skandalu" będzie miał swoją telewizyjną premierę na antenie TVN 7 w poniedziałek, 30 kwietnia. Historia Ilony Staller, która bez działalności szpiegowskiej nie trafiłaby z Węgier do Włoch, to właściwie gotowy scenariusz na fabułę. Równie piękna, co bezpruderyjna, młoda Cicciolina rozpalała wyobraźnię mężczyzn (i kobiet) najpierw we Włoszech, a potem na całym świecie.
W tym tygodniu Ilona Staller gościła w Warszawie. Promowała najnowszy film dokumentalny o samej sobie. Spotkaliśmy się z nią w hotelu Mercure Grand, by porozmawiać o przeszłości i planach na przyszłość Ciccioliny.

W 2015 roku stałaś się praktykującą katoliczką. W przeszłości wiele osób zarzucało ci niemoralność.

Nadal jestem katoliczką. Katoliczką i buddystką. Skoro mówimy o moralności, chciałabym podkreślić, że ja nie jestem niemoralna. Za to Watykan, mimo że jest na terenie Włoch, nie płaci podatków...

Dużą popularnością cieszysz się we Włoszech?

W Rzymie powstał pierwszy i jedyny fanklub Ciccioliny na świecie. Znajduje się przy ulicy Cerveteri 10. Serdecznie zapraszam wszystkich fanów, którzy znajdą się w stolicy Włoch, czy to przejazdem, czy na dłuższy pobyt. Bywam tam osobiści. Możemy tam wspólnie spędzić czas. Możemy pogadać, poplotkować. Wspólnie coś zjeść. Razem obejrzeć moje kultowe filmy porno, czy zrobić pamiątkową fotkę. Serdecznie zapraszam, to bardzo przyjemne miejsce.
W filmie "Cicciolina: Matka chrzestna skandalu" jest scena, w której mówisz, że jesteś feministką. Feministki jednak często gardzą modelem kobiety, promowanym przez filmy pornograficzne.

Jestem po stronie kobiet. Nadal jestem feministką i prowadzę kampanię przeciwko przemocy wobec kobiet. Uważam, że każdy, kto zdecyduje się na użycie przemocy wobec jakiejkolwiek kobiety, powinien być skazany na więzienie.

Czy w trakcie kariery w filmach porno czułaś się jak przedmiot?

Zawsze czułam się podmiotem. To inne gwiazdy porno stawały się przedmiotem w moich rękach.

Działalność szpiegowska, spektakle erotyczne, filmy porno, kadencja we włoskim parlamencie, małżeństwo z Jeffem Koonsem... Miałaś naprawdę barwne życie.

Skończyłam pisać swoją autobiografię. To był dla mnie bardzo emocjonalny proces. Włożyłam w niego bardzo dużo pracy i czasu, dzięki czemu książka jest prawdziwym arcydziełem. Opisałam tam całą i tylko prawdę. Moje życie, karierę… Myślę, że na jej podstawie można by stworzyć film na miarę Oscara. Książka jest już gotowa. Czeka na wydawcę i przetłumaczenie jej na inne języki niż włoski. Wszystkie prawa do niej należą do mnie.


Liczę, że później znajdziemy poważnego producenta, który będzie zainteresowany zrobieniem filmu fabularnego w oparciu o książkę. Filmu, który będzie mógł być wyświetlany we wszystkich kinach świata.
Kogo widziałabyś w roli młodej Ciccioliny?

Nie wybiegajmy do przodu. Najpierw trzeba zorganizować całe przedsięwzięcie, znaleźć producenta. Potem przeprowadzić casting. Wtedy zobaczymy.

Czy poza wydaniem książki i zrobieniem filmu masz jeszcze inne pomysły na siebie?

Chciałabym wziąć udział w jakimś reality show. Wcielić się w rolę uczestnika lub prowadzącego program, nie producenta całego widowiska. Uczestniczyłam już w brytyjskim "The Farm". Brałam udział w odbywającym się w Ameryce Południowej survival reality show. Jestem artystką i jeżeli byłaby taka okazja, chętnie wzięłabym udział w podobnym programie. Nie interesuje mnie organizacja własnego reality show. To ogromne przedsięwzięcie. Potrzeba mnóstwo pięniędzy by opłacić gwiazdy i ekipę telewizyjną.

W przeszłości organizowałaś też erotyczne spektakle, na których pojawiały się tysiące osób. Czy te widowiska przeradzały się w spontaniczne orgie?

Spektakle to nie orgie - dwie różne sprawy. Te pierwsze kontynuuję nadal. W ich ramach śpiewam i tańczę w dyskotekach. Jeśli właściciel się na to zgodzi, występuję topless. Nie można tego uznać za pornografię. Są to piękne występy erotyczne z bezpośrednim kontaktem z widownią. Orgie to zupełnie inna sprawa. Dochodziło do nich na filmach, lecz to zupełnie co innego. W tym przypadku głos miał reżyser. Jeśli trzeba było, to trzeba było. Tyle.
Czy podobne występy erotyczne można byłoby zorganizować w Warszawie?

Powiem to na przykładzie Moskwy, gdzie występowałam. Jesteśmy w dużym klubie, śpiewam kilka piosenek, tańczę, potem nawiązuję dialog z widzami. Przechadzam się wśród nich. To chwila, kiedy rozdaję autografy, pozuję z fanami do wspólnych selfie. Potrzebne jest przestronne i ładne miejsce. Niekoniecznie w samej Warszawie. Praktycznie w całej Polsce można by zorganizować takie tournee. Od strony organizacyjnej przydałaby mi się w Polsce jakaś pomoc, ponieważ w zasadzie nikogo takiego tutaj nie znam.
Trwa ładowanie komentarzy...