Donald Tusk zabrał głos w sprawie powrotu do polskiej polityki. "Czuję serdeczną i delikatną presję"

Donald Tusk zdaje się potwierdzać pogłoski o powrocie do polskiej polityki.
Donald Tusk zdaje się potwierdzać pogłoski o powrocie do polskiej polityki. fot. Dominik Werner/Agencja Gazeta
Donald Tusk po raz kolejny odniósł się do swojego powrotu do Polski. Po jego słowach przed świętami nie ma wątpliwości, że zaangażuje się w politykę krajową w 2019 roku. W rozmowie z tygodnikiem "Newsweek" skomentował głosy nawołujące go do tego.

 – Czuję serdeczną i delikatną presję, więc jakoś mogę z tym żyć – powiedział Donald Tusk w rozmowie z "Newsweekiem". – Nie pozwólcie lunatykom doprowadzić narodów do nieszczęścia – podkreślił wcześniej, odbierając nagrodę Polonicus. – Stanowisko przewodniczącego RE to nie moja meta – dodał. Donald Tusk odebrał nagrodę z rąk europejskiej Polonii za promowanie Polski w Europie. Nie pozostawił wątpliwości, że po zakończeniu kadencji przewodniczącego Rady Europejskiej wróci do Polski.

– Jestem przekonany, że to czego Polacy potrzebują dzisiaj w Europie i na całym świecie to przekonanie, że ich ciężka praca, to co robią dla wizerunku Polski, nie pójdzie na marne. Dzisiaj nastroje bywają różne. Miałem wrażenie, że bardzo dobrze się rozumieliśmy w czasie tej uroczystości, bo każdy z nas, na tyle na ile potrafi, na ile ma możliwości, dba o dobrą reputację Polski na świecie. Można mieć różne poglądy polityczne, ale ludzie czują, że mi bardzo na tym zależy, żeby o Polsce mówiło się tylko dobrze – skomentował wręczenie mu nagrody.

Sygnały o powrocie Tuska do wielkiej polityki płyną od bardzo dawna. Mówił o tym wprost Sławomir Neumann z PO. – Dla nas i dla Polski niezwykle istotne będą wybory prezydenckie w 2020 r., które domkną maraton wyborczy. Wtedy z Tuskiem jako prezydentem, Schetyną jako premierem i większością parlamentarną będziemy mogli odbudować pozycję Polski. To scenariusz, który jest bardzo potrzebny i dobry dla Polski – mówił polityk w rozmowie z "Super Expressem".


Sam Tusk rozpalił polityczne emocje już przed świętami. – W 2019 będę tutaj i niech nikt nie myśli, że będę oglądał telewizję – powiedział  w Wielki Piątek w programie Andrzeja Morozowskiego.

źródło: "Newsweek Polska"
Trwa ładowanie komentarzy...