Po wydaniu pośmiertnych dzienników Łapickiego wybuchł skandal. Olbrychscy wreszcie odpowiadają na zarzuty

Daniel Olbrychski jest rozczarowany dziennikami Andrzeja Łapickiego.
Daniel Olbrychski jest rozczarowany dziennikami Andrzeja Łapickiego. fot. Jakub Orzechowski/Agencja Gazeta
Daniel Olbrychski przyjaźnił się z Andrzejem Łapickim i miał traktować go niemal jak ojca. Tymczasem pośmiertne dzienniki Łapickiego sprawiły mu dużą przykrość. Nieżyjący aktor opisał w nich między innymi zdrady jego córki Zuzanny przez Olbrychskiego oraz unikanie płacenia alimentów na wnuczkę Weronikę. Po wydaniu książki wybuchł towarzyski skandal.

Głos zabrała żona Olbrychskiego Krystyna Demska-Olbrychska. – Daniel kochał go i uważał za drugiego ojca. Jest rozczarowany i ma wrażenie, że całe życie przyjaźnił się z kimś innym – powiedziała w "Życiu na gorąco". Tymczasem Weronika była oczkiem w głowie Olbrychskiego. Płacił nie tylko alimenty, ale i czesne za prywatną szkołę, wspierał pasję do projektowania strojów, kupił jej mieszkanie na warszawskiej Starówce. Finansował też jej edukację w Nowym Jorku.

Łapicki wyraźnie nie przepadał za swoim zięciem. "Tydzień nerwów, bo Zuzia wnosi o rozwód. Daniel przesadził z artystką niemiecką Sukovą, która zadzwoniła do Zuzi z pytaniem, czy D. jej powiedział o nich. D. nie powiedział, bo jest tchórz, ale za to Zuzia się dowiedziała, że aż do tego stopnia. Bolesne to i nerwy szarpiące" – tak opisywał zdrady Olbrychskiego.

Andrzej Łapicki jeszcze za życia mówił, że "zza grobu chce przypieprzyć wszystkim dziennikami". Jego życzenia zrealizowała córka Zuzanna, która wydała dzienniki ojca pod wymownym tytułem "Jutro będzie zemsta". Łapicki pisał je przez ponad 20 lat, ukończył pracę w 2005 roku.


źródło: "Życie na gorąco"
Trwa ładowanie komentarzy...