"Najlepiej radził sobie w środku pola". Mało brakowało, a Patryk Jaki wcale nie zostałby politykiem

Patryk Jaki marzył o karierze piłkarza. Został politykiem, ale z piłką do końca nie zerwał.
Patryk Jaki marzył o karierze piłkarza. Został politykiem, ale z piłką do końca nie zerwał. Fot. Facebook / Patryk Jaki
Uczył się w Szkole Piłkarskiej w Szamotułach, czyli tej samej, z której wyszli Łukasz Fabiański czy Jakub Wawrzyniak. Podobno wyróżniał się na boisku, ale w pewnym momencie sam uznał, że brak mu talentu i zrezygnował z kariery piłkarskiej. Patryk Jaki bardzo chciał zostać zawodowym piłkarzem – podaje serwis Sportowe Fakty. Zamiast tego kandyduje na urząd prezydenta Warszawy.

Kto wie, może gdyby Patryk Jaki miał w sobie więcej samozaparcia, dziś szykowałby się na mundial w Rosji? Polityk Solidarnej Polski chciał być zawodowym piłkarzem, podobno nawet nieźle radził sobie na boisku. Jak donosi serwis Sportowe Fakty, Jaki po skończeniu szóstej klasy podstawówki ruszył w Polskę szukać klubu.

Nie chcieli w Amice Wronki i w Lechu Poznań. Przygarnęła go jednak Młodzieżowa Szkoła PIłkarska w Szamotułach. To tu uczyli się podstaw piłkarskiego fachu przyszli reprezentanci Polski: Łukasz Fabiański i Jakub Wawrzyniak. Jaki podobno nieźle sobie radził na boisku, choć był dwa lata młodszy od reszty testowanych zawodników.

Trenerzy go chwalili. – Najlepiej radził sobie w środku pola. Na pewno patrząc na rozwój karier innych piłkarzy myślę, że byłby w stanie dojść do poziomu piłki profesjonalnej. Przynajmniej poziomu solidnego ligowego zawodnika – przyznał były trener Patryka Jakiego Andrzej Dawidziuk. Mimo takiej opinii Patryk Jaki uznał po roku, że jest za słaby, brakuje mu talentu i zrezygnował z kariery piłkarskiej.


Nie porzucił jednak piłki. Dziś jest kibicem Odry Opole, a na potrzeby kampanii wyborczej paradował po ulicach stolicy w szaliku Legii Warszawa. Grał też w reprezentacji parlamentarzystów, gdzie jeden mecz przepłacił zdrowiem. W starciu tureckim parlamentarzystą (i byłym znanym piłkarzem) Hakanem Sukurem Patryk Jaki złamał rękę.

Jako kandydat na prezydenta Warszawy Patryk Jaki nie szczędzi przyjaznych gestów pod adresem kibiców Legii Warszawa. Zapewnia, że jako włodarz miasta będzie dbał o prawidłowy rozwój klubu i nie poszczędzi pieniędzy. Nie stroni też od spotkań z kibicami Legii zapominając, że w Warszawie jest jeszcze drugi klub o nie mniej chlubnej tradycji, Polonia. Ale głośniej było o innych wpadkach Jakiego – w pierwszym spocie wyborczym rolę prawobrzeżnej Warszawy zagrała Praga... czeska, a zdjęcia uśmiechniętych "warszawiaków" zostały pobrane z niemieckich stockowych agencji fotograficznych.

źródło: Sportowe Fakty
Trwa ładowanie komentarzy...