Jest reakcja TVP na "lokowanie produktu" przez Magdalenę Ogórek na Instagramie. Niektórych może ona oburzyć

Internauci wyrzucają Ogórek, że na Instagramie lokuje produkty. Jest reakcja TVP.
Internauci wyrzucają Ogórek, że na Instagramie lokuje produkty. Jest reakcja TVP. Fot. Instagram / Magdalena Ogórek
Internauci wytykają Magdalenie Ogórek, która pracuje w Telewizji Publicznej, że na Instagramie uprawia "lokowaniem produktu". I na swoich zdjęciach oznacza firmy, których ubrania akurat ma na sobie. – Wszystkie ubrania i dodatki, w których Magdalena Ogórek prezentuje się w mediach społecznościowych, są jej prywatną własnością, zostały kupione przez nią i nie są elementem współpracy promocyjnej z jakimikolwiek podmiotami – informują nas przedstawiciele biura prasowego TVP.

Miu Miu, Giorgio Armani, Prada – m.in. te firmy oznaczała na swoich zdjęciach na Instagramie Magdalena Ogórek, prowadząca w TVP Info m.in. "W tyle wizji". Na Twitterze zauważyła to Hanna Lis, była prowadząca m.in. "Panoramę". I natychmiast zapytała: "Przypomnijcie mi: za co Aśka Racewicz straciła pracę w TVP? Było coś o lokowaniu produktu na Instagramie, o ile dobrze kojarzę...?".

Oświadczenie TVP w sprawie Racewicz: Powodem tej decyzji było wykorzystywanie przez panią redaktor Joannę Racewicz marki «Pytanie na śniadanie» do promocji produktów bez wiedzy i zgody kierownictwa programu, co powtarzało się mimo upomnień ze strony przełożonych. Działanie takie koliduje z obowiązującymi w spółce zasadami dotyczącymi reklamy i promocji, a także stoi w sprzeczności z zasadami etyki dziennikarskiej".

Zapytaliśmy więc przedstawicieli TVP, czy i Ogórek planują ukarać. – Należy podkreślić, że wszystkie ubrania i dodatki, w których Magdalena Ogórek prezentuje się w mediach społecznościowych, są jej prywatną własnością, zostały kupione przez nią i nie są elementem współpracy promocyjnej z jakimikolwiek podmiotami – czytamy w odpowiedzi przedstawicieli biura prasowego telewizji. Jednocześnie poinformowano, że kierownictwo programów publicystycznych TVP i TAI przypomniało pracownikom i współpracownikom o konieczności przestrzegania zasad etyki dziennikarskiej. – Dotyczą one w szczególności unikania jakichkolwiek sytuacji, które mogłyby budzić podejrzenie o jakiekolwiek działania promocyjne w kontekście programów i marki TVP – przekazali nam pracownicy TVP.

Ogórek: takie oznaczenia są częstą praktyką na Instagramie

Sama Ogórek w rozmowie z Wp.pl zaznaczyła, że "bardzo ceni sobie swoich widzów". – Czytam wszystkie tweety po programach, staram się odpowiadać na setki listów, jakie spływają do redakcji. Informacje na moim prywatnym Instagramie są odpowiedzią na prośby wielu pań – nie sposób odpowiedzieć każdej z osobna. Takie oznaczenia to częsta praktyka na Instagramie. Oczywiście nie pobieram za to żadnego wynagrodzenia, zawsze jestem do dyspozycji moich drogich widzów. To mój obowiązek – wyjaśniła Ogórek dziennikarzom Wirtualnej Polski. Ale oznaczenia marek usunęła.
Trwa ładowanie komentarzy...