Przykry tweet Justyny Kowalczyk. Polska mistrzyni wystąpiła w służbie rosyjskiej propagandy

Justyna Kowalczyk pochwaliła na Twitterze rosyjską tradycję. Internauci piszą, że stała się narzędziem putinowskiej propagandy.
Justyna Kowalczyk pochwaliła na Twitterze rosyjską tradycję. Internauci piszą, że stała się narzędziem putinowskiej propagandy. Fot. Michał Lepecki / Agencja Gazeta
Justyna Kowalczyk na Twitterze opublikowała post, w którym chwali rosyjską tradycję wychodzenia na ulice ze zdjęciami przodków walczących w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej, jak za wschodnią granicą zwie się II wojnę światową. Internauci nie kryją oburzenia i przypominają jej, że ci czczeni przez Rosjan żołnierze napadli na Polskę razem z Hitlerem, mordowali, gwałcili, a później de facto okupowali nasz kraj przez ponad 40 lat. I wytykają naszej mistrzyni służbę putinowskiej propagandzie.

Dzień zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami w Europie i w Stanach Zjednoczonych obchodzony jest 8 maja. Ale nie w Rosji, tam świętują dzień później. Bo, gdy w nocy 8 maja 1945 roku Niemcy podpisywali akt kapitulacji, w Moskwie było już po północy. Same obchody też mają inny, o wiele bardziej uroczysty charakter. Po Placu Czerwonym maszerują tysiące żołnierzy, niebo przesłaniają samoloty i helikoptery, a na ulice wychodzą mieszkańcy ze zdjęciami swoich ojców i dziadków w sowieckich mundurach.
Tę tradycję zdecydowała się pochwalić na Twitterze Justyna Kowalczyk, multimedalistka igrzysk olimpijskich i mistrzostw świata w biegach narciarskich. Internauci dość szybko jej jednak przypomnieli, że my nie mamy się z czego cieszyć. I może być tak, że ci sami "bohaterscy" żołnierze Armii Czerwonej walczący z faszystami mordowali żołnierzy polskiego podziemia, gwałcili kobiety i dokonywali licznych grabieży.
"Ci kochani przez ciebie Mistrzynio nasza krasnoarmiści zgwałcili całym plutonem moją ciotkę w 1944 jak weszli do Lublina. Może wśród gwałcicieli był dziadek tej twojej koleżanki Matwiejewej albo jej męża. Tego nigdy się nie dowiemy" – można przeczytać w jednym z komentarzy. Podobnych jest więcej, choć i nie brak takich, którzy biorą w obronę Justynę Kowalczyk i przyklaskują rozbuchanej rosyjskiej propagandzie. "To także nasz dzień Zwycięstwa, gdyby nie Rosjanie nie było by dziś ani wolnej Polski ani nawet nas na świecie, bo naszych przodków zlikwidowano by w obozach koncentracyjnych. Chwała bohaterskiej armii i chwała poległym!" – napisał jeden z internautów.
Trwa ładowanie komentarzy...