Ten kandydat na prezydenta Warszawy już wygrał. Janusz Korwin-Mikke na tronie polskiego Instagrama

Instagram Janusza Korwin-Mikkego to prawdziwa kopalnia śmiechu.
Instagram Janusza Korwin-Mikkego to prawdziwa kopalnia śmiechu. Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Gazeta
Jeśli do tej pory nie zaczęliście obserwować Instagramu Janusza Korwin-Mikkego, może nadeszła najwyższa pora, żeby to zmienić. Czekają tam na was: dowcipy, kącik majsterkowicza, czy zalążki programu kulinarnego prezesa partii Wolność. Fotki i filmiki z życia kontrowersyjnego polityka to absolutne "must-check" w sieci.

– W mediach społecznościowych czuję się jak ryba w wodzie – mówi naTemat Janusz Korwin-Mikke. – Traktuję Instagram czysto zabawowo. Traktuję go trochę w kategorii dowcipu – podkreśla kandydat na prezydenta Warszawy. Janusz Korwin-Mikke prowadzi swój Instagram już od 2015 roku, jednak to najnowszy żart byłego europosła rozbawił do łez polski internet. Na zdjęciu widzimy Janusza Korwin-Mikkego, który piłuje deskę. Taka tam zabawa w Adama Słodowego. Samo zdjęcie byłoby jednak dość zwykłe, gdyby nie jego oryginalny opis.
"Podczas mierzenia mruczę pod nosem: 'Brakuje mi 5,5 cm', Żona usłyszawszy: 'Nie martw się i tak Cię kocham!' (Autentyk)" – taki opis towarzyszył zdjęciu majsterkującego Mikkego. "Naszym skromnym zdaniem to jest eleganckie, urocze, naprawdę genialnie" – czytamy w komentarzu firmy zajmującej się organizacją ślubów, znajdującym się pod zdjęciem Mikkego. – "Pozytywny przykład dla młodych, należy zajmować się majsterkowaniem!" – komentuje inny Instagramowicz.

Jak widać, internauci kochają insta Janusza Korwin-Mikkego. Byłego europosła obserwuje niemal 19 tys. osób. Średnia liczba serduszek na jego zdjęciach oscyluje w okolicach tysiąca. Najlepiej oceniane posty zgarniają nawet 2000 polubień.
I nie ma czemu się dziwić, bo kandydat na prezydenta Warszawy zdecydowanie umie w Instagram. To platforma popularna zwłaszcza wśród młodych ludzi z pokolenia Z, którzy w internecie szukają przede wszystkim ciekawego contentu wizualnego. – Wiem, że Instagram oglądają przede wszystkim młodzi ludzie o nastawieniu rozrywkowym. Dlatego raczej nie traktuję tego medium społecznościowego, jako kanału docierania do potencjalnych wyborców. Ot, taki dowcip – tłumaczy Mikke.
Janusz Korwin-Mikke bardzo chętnie dzieli się z internautami epizodami ze swojego życia. Na jego Instagramie zobaczymy polityka, ratującego jeża pogryzionego przez psa (w roli psa, foksterier należący do JKM). Mikkego krzątającego się w kuchni i smażącego jajecznicę z Konradem Berkowiczem. Albo zdjęcie z przeszłości, na którym wygląda jak saudyjski książę.
Jest i Mikke-buntownik. Na jednym ze zdjęć polityk pije alkohol na szczecińskich bulwarach. "Zakaz spożywania alkoholu na bulwarach? Nie dla mnie!" – czytamy w opisie zdjęcia wolnościowca. Pozostałą część profilu Janusza Korwin-Mikkego zapełniają zdjęcia ze spotkań z wyborcami.
– Mój Instagram to żadna większa inicjatywa – mówi Janusz Korwin-Mikke. – Załatwiłem już Unię Europejską, co innego mam jeszcze niby załatwiać? – pyta retorycznie JKM.
Trwa ładowanie komentarzy...