Macierewicz pisze do Polonii broniącej pomnika katyńskiego. Dziękuje za mężną walkę i ostrzega przed cywilizacją śmierci

Antoni Macierewicz napisał list z podziękowaniami do Polonii w USA
Antoni Macierewicz napisał list z podziękowaniami do Polonii w USA Fot. Przemek Wierzchowski / AG
"Przejmujący swoją ekspresyjnością Pomnik Katyński, pomnik którego tłem jest Manhattan i wspaniała rzeka Hudson, przypomina całej ludzkości zbrodnie sowieckiego ludobójstwa na narodzie polskim" – napisał Antoni Macierewicz w długim, płomiennym liście z podziękowaniami dla Polonii oraz żydowskich i amerykańskich współbraci. To reakcja na porozumienie, za sprawą którego uda się uratować pomnik w USA.

"Dziś, gdy przez świat się przetacza próba rehabilitacji zbrodniczych, antyludzkich ideologii, gdy wartości chrześcijańskie, ogólnoludzkie, patriotyczne próbuje się wyrugować ze świadomości społecznej, obrona pomnika katyńskiego nabiera szczególnego znaczenia. Staje się symbolem walki cywilizacji życia przeciw cywilizacji śmierci, staje się obroną ludzkości przeciw jej zabójcom i wyznaniem wiary w wolność i człowieczeństwo przeciw piewcom pogardy do wszystkiego co piękne i odważne" – wyjaśnia były Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz.
Antoni Macierewicz

"Dziś dziękuję Polonii, która z taką determinacją stanęła po stronie prawdy i dobra, dziękuję naszym żydowskim i amerykańskim współbraciom, którzy nie ulękli się kampanii nienawiści i Wam wszystkim mężnie broniącym katyńskiego symbolu poświecenia dla Ojczyzny. Wierzę, że wasz wysiłek da początek otrzeźwieniu i odrzuceniu zła i nienawiści, pozwoli skupić wszystkich, którym drogie są najwyższe wartości naszej cywilizacji i odrodzi tak potrzebną jedność Polonii".
Czytaj więcej

Przypomnijmy, że Amerykanie chcieli usunąć pomnik katyński w Jersey. Po wielu protestach udało się dojść do porozumienia. Burmistrz tego amerykańskiego miasta Steven Fulop poinformował, że doszedł do porozumienia ze stroną polską.
Pomnik zostanie przeniesiony tylko o 60 metrów, ale nadal pozostanie wyeksponowany.

Źródło: niezalezna.pl
Trwa ładowanie komentarzy...