Nazwano ją "Królową Zakopanego". Kobieta ma coraz większe kłopoty, grozi jej utrata hotelu

Małgorzata Ch. może stracić swój hotel, jeżeli nie spłaci swojego zadłużenia.
Małgorzata Ch. może stracić swój hotel, jeżeli nie spłaci swojego zadłużenia. Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta
Małgorzata Ch. to postać na tyle znana w branży hotelarskiej, że doczekała się na Podhalu przydomka "Królowa Zakopanego". Jednak ostatnimi czasy nie opuszczają jej kłopoty. Przed miesiącem usłyszała zarzut oszustwa i spędziła w areszcie dwa tygodnie. Jak podaje "Wprost", kobieta tym razem może stracić hotel. Tygodnik już od prawie roku zajmuje się sprawą działalności Małgorzaty Ch.

Gigantyczny dług
Według informacji podanych przez "Wprost", zakopiański sąd wystawił tytuł wykonawczy jednemu z wierzycieli kobiety. Sprawa dotyczy wielomilionowego kredytu, który zaciągnęła jedna ze spółek Małgorzaty Ch. pod zastaw hotelu "Czarny Potok". "W miniony poniedziałek komornik rozpoczął procedurę egzekucji długu. W przypadku jeżeli Ch. nie spłaci swojego zadłużenia, hotel zostanie zlicytowany. To już kolejny obiekt Ch., który został przejęty w związku z długami, których nie spłaca" – możemy przeczytać na stronie.

Jakiś czas temu zakopiański hotel Litwor zmienił właściciela, a od blisko dwóch lat w upadłości jest, położone niedaleko Rawy Mazowieckiej, Centrum Konferencyjne Ossa. Jak informuje "Wprost", syndyk zamierza sprzedać ten obiekt by spłacić blisko 200 mln złotych długów wierzycielom.

"Królowa Zakopanego"
Przypomnijmy, że w wyniku śledztwa warszawskiej prokuratury dotyczącego oszustw i wyłudzeń, pod koniec marca tego roku policja zatrzymała zarząd spółki prowadzącej w Zakopanem m.in. hotel Belvedere. Wsród osób zatrzymanych byli właśnie Małgorzata Ch., Leszek K. oraz dyrektor hotelu Szymon K. Kobieta usłyszała zarzuty związane ze sprzedażą luksusowego hotelu w Zakopanem. W wyniku kroków wprowadzających w błąd spółkę Modrzejewski i Wspólnicy, Małgorzata Ch. uzyskała zadatek w wysokości 20 mln złotych. Kobieta spędziła ostatnio w areszcie dwa tygodnie. Opuściła go po wpłaceniu miliona złotych kaucji.


źródło: wprost.pl
Trwa ładowanie komentarzy...