Wanda Traczyk-Stawska nadal chce odwiedzić protestujących w Sejmie. "Następnym razem wezmę własny stołek i wodę"

Wanda Traczyk Stawska nie rezygnuje z pomysłu odwiedzenia protestujących w Sejmie. Ale następnym razem weźmie własny stołek i wodę.
Wanda Traczyk Stawska nie rezygnuje z pomysłu odwiedzenia protestujących w Sejmie. Ale następnym razem weźmie własny stołek i wodę. Fot. Agata Grzybowska / Agencja Gazeta
Wanda Traczyk-Stawska, żołnierz Powstania Warszawskiego i emerytowana nauczycielka zapowiada, że nie zrezygnuje z podejmowania prób odwiedzenia protestujących w Sejmie. Zwróciła się za pośrednictwem TVN24 do niepełnosprawnych i ich rodziców prosząc ich, by nie tracili nadziei.

– Chciałam wesprzeć matki, które są inicjatorkami protestu. Jestem pełna podziwu dla nich widząc, jak troszczą się o swoje niepełnosprawne dzieci – opowiadała dziś w TVN24 pani Wanna Traczyk -Stawska. Żołnierz Powstania Warszawskiego w zeszłym tygodniu nie została wpuszczona na teren Sejmu. – Ja rozumiem, że mnie nie wpuścili, bo nie miałam przepustki. Ale nie rozumiem tego, że kazali mi czekać stojącej w upale. Byłam tam z opaską, jako żołnierz, choćby z tego powodu zasłużyłam na szacunek. Ale byłam tam przede wszystkim jako stara kobieta. Nie mogli mnie wpuścić? Trudno, ale jeden mógł przynieść jakiś stołek. Przynieść szklankę wody – żali się Wanda Traczyk-Stawska.

Dla pani Wandy cała ta sytuacja jest niezrozumiała. – Jeśli matki o coś proszą , to znaczy, że znalazły się w takiej sytuacji, że muszą o coś prosić. Tymczasem państwo nie słyszy wołania tych kobiet... Ale wiem, że te matki nie ustąpią. I wiem, jak wielką sprawą jest, żeby rząd cywilizowany pamiętał o tych najsłabszych. Tym bardziej, że obiecywał – twierdzi Traczyk-Stawska.

Na pytanie, czy nie czuje się wykorzystana przez polityków pani Wanda zaprzeczyła.
Wyjaśniła, że w powstaniu walczyła nie tylko o wolność, ale i o godność każdego człowieka, także niepełnosprawnego. Z byłym prezydentem Marcinem Święcickim, który bezskutecznie ubiegał się w zeszłym tygodniu o wydanie przepustki dla pani Wandy współpracuje od lat. – Jestem od 1947 roku w służbie, żeby odnaleźć wszystkich kolegów z oddziału. Zależy mi na upamiętnieniu tych, których zwłok nigdy nie odnaleziono podczas ekshumacji i później podczas odbudowy Warszawy – mówiła Pani Wanda Traczyk-Stawska.
Trwa ładowanie komentarzy...
No w końcu! [b]Znamy datę wyborów samorządowych[/b]

No w końcu! Znamy datę wyborów samorządowych

[b]Motorniczy z Poznania, który homofobów się nie boi[/b]. "Zawsze warto walczyć o ideały"

Motorniczy z Poznania, który homofobów się nie boi. "Zawsze warto walczyć o ideały"

Dubois i StępińskiDubois i Stępiński

Niedługo będą dwa lata, jak w serii Polski Teatr Internetowy opublikowaliśmy tekst, który nic a nic nie stracił na aktualności, choć wymagał drobnych uzupełnień. Zmęczony mężczyzna zaparkował skuter wodny przy molo rzucając niedbale cumę oficerowi ochrony i rozpinając po woli piankę ruszył ku okazałej willi.

Mirki i mirabelki dają zarobić. [b]Wykop.pl ze świetnym wynikiem finansowym[/b]

Mirki i mirabelki dają zarobić. Wykop.pl ze świetnym wynikiem finansowym

"Zrobiła bratu największy prezent". [b]Mama Sofii Ennaoui pęka z dumy. I całe Lipiany też[/b]
O TYM SIĘ MÓWI

"Zrobiła bratu największy prezent". Mama Sofii Ennaoui pęka z dumy. I całe Lipiany też

Michał BoniMichał Boni

15 sierpnia będziemy oglądali defiladowy przemarsz warszawską Wisłostradą wojsk różnych formacji z historii Polski. Wieść niesie, że będą oddziały z czasów Mieszka i Chrobrego, aż do najbardziej współczesnych. Takie defilady w sposób naturalny rodzą poczucie dumy. Pokazują najlepsze tradycje, dają siłę, wyzwalają emocje i budują tożsamość, polską tożsamość.