Przez komunię zamknięto bibliotekę. Mieszkańcy są oburzeni: "najpierw w niedzielę zabrali nam sklepy, a teraz to?"

Decyzja o zamknięciu biblioteki w Lesznie z powodu organizowanej komunii wzbudziła sporo emocji.
Decyzja o zamknięciu biblioteki w Lesznie z powodu organizowanej komunii wzbudziła sporo emocji. Fot. Facebook.com / Biblioteka Ratuszowa w Lesznie
W sieci zawrzało po decyzji biblioteki publicznej w Lesznie, która postanowiła w niedzielę zamknąć swoją placówkę z powodu organizowanego tam przyjęcia komunijnego. Mieszkańcy i internauci zarzucają pracownikom biblioteki prywatę i nielegalne działanie pod dyktando kościoła, a tymczasem powód jest zgoła inny i może wielu zaskoczyć.

"Najpierw zabrali nam sklepy w niedzielę, żeby korzystać z innych rozrywek i spędzać czas z rodziną. Chciałam pójść do biblioteki, a ta była zamknięta z powodu przyjęcia komunijnego. Co jeszcze nam zabiorą?" – pyta na Facebooku pani Agata, mieszkanka Leszna.

Sprawa, o której mówi, dotyczy filii Biblioteki Publicznej w Lesznie, która mieści się w miejskim ratuszu. Wraz z nią działa tam kawiarnia biblioteczna, dzięki czemu oprócz lektury ulubionej książki na wygodnym krześle, można napić się np. kawy i zjeść ciasto. Ciekawy sposób na spędzenie niedzielnego popołudnia zwłaszcza, że biblioteka jest czynna także w niedzielę od 10 do 20.

Niedziela nieczytająca
Jednak w ubiegłą niedzielę (13.05) było inaczej i czytelnicy pocałowali klamkę. Wszystko za sprawą prywatnej imprezy komunijnej, która była organizowana w bibliotece. Placówka o tym fakcie poinformowała mieszkańców na swoim Facebooku. Tego dnia wynajęto kawiarnię na organizację komunii prywatnym osobom, przez co konieczne było zamknięcie biblioteki.


Pod postem rozgorzała dyskusja mieszkańców. Jedni złościli się na fakt, że zamknięto im czytelnię z powodu organizacji imprezy. Pytali się, czy jest to legalne, żeby w publicznej placówce uprawiać "prywatę" i na co idą zarobione na tym pieniądze? Inni bronili placówki, mówiąc, że pieniądze na pewno idą na książki i że instytucje publiczne często robią tak, że wynajmują pomieszczenia do organizacji imprez.

Chociaż Biblioteka Ratuszowa, pewnie pod wpływem hejtu, usunęła swój post, to został on udostępniony dalej i sprawa była szeroko komentowana także na innych grupach Facebookowych. "Gdyby to był dzień gdy jest zamknięta to trudno, ale oni ją zamknęli by zrobić komunie, a z pieniędzmi i książkami akurat problemu nie ma w tej bibliotece" – napisała jedna z internautek.

Inni w wynajmie biblioteki na organizację komunii widzą rękę polskiego Kościoła: "No tak, przecież świeckie państwo to takie, w którym publiczne instytucje zamyka się z powodu religijnej fety, zapomniałam" – komentuje jeden z internautów. Inni piszą na Facebooku: "Wnioski nasuwają się same. Kościół jak święta krowa włazi na każde poletko. A pieniądz jak widać nie śmierdzi... Rodzice za wynajem zapłacą, więc czemuż by nie. Ręce opadają i tyle. Nawet restauracja z takim sentymentem wspominająca Gierka i Breżniewa robi komunijne przyjęcia, kapitalizm, prawo podaży i popytu. Zero idei i konsekwencji w działaniu. To samo z tą biblioteką. Sprzedali się i tyle".
Może komunia na dworcu?
Wiele osób zwracało w komentarzach uwagę także na to, czy można wynajmować publiczną bibliotekę, żeby zorganizować tam prywatną imprezę. Porównywali ten fakt do szkół, czy salek przy ośrodkach kultury, które są wykorzystywane do tego typu celów. Tyle że wynajem sali gimnastycznej, czy gminnej świetlicy to zgoła inna sytuacja, bo nie wpływa to na funkcjonowanie całej placówki.

A jak to wygląda pod kątem prawnym? Jeśli w statucie placówki publicznej jest zapis, który pozwala na wynajem, to nie można sie do niczego przyczepić. A takowy znalazł się w statucie biblioteki w Lesznie. Skoro więc do organizacji imprezy rodzinnej można wykorzystać taki obiekt, to czy można też wynająć inne miejsca publiczne na rodzinny raut, na przykład taki dworzec kolejowy?

– Szczerze to nie kojarzę, żeby kiedykolwiek coś takiego miało miejsce – odpowiada w rozmowie z naTemat Tomasz Leś, rzecznik PKP S.A. – Owszem organizujemy koncerty, czy różnego rodzaju imprezy, ostatnio taka miała miejsce np. w Krakowie, ale zawsze dzieje się to bez stwarzania kłopotów podróżnym. Na dworcach wynajmujemy przestrzenie i lokale usługowe, także dla gastronomii, ale nie jest możliwe wynajmowanie czynnego dworca kolejowego z jednoczesnym wyłączeniem jego funkcjonowania – dodaje nasz rozmówca.

Prawda leży po środku
Wanna z hejtem się wylała. Ale jaka jest prawda? O komentarz w sprawie tej sprawy poprosiliśmy Andrzeja Kuźmińskiego, dyrektora Miejskiej Biblioteki Publicznej w Lesznie.

– Od marca, na prośbę czytelników i ich duże zainteresowanie tym miejscem, otworzyliśmy również w bibliotece kawiarnię. To jest normalnie lokal, który pełni również funkcję gastronomiczną. To wynika także ze statutu, w którym mamy, że możemy prowadzić działalność gospodarczą, jak również mamy pozwolenie, że możemy wykonywać pewne usługi gastronomiczne na zlecenie – tłumaczy naTemat Andrzej Kuźmiński.

Dyrektor placówki podkreśla, że jego biblioteka ma być przede wszystkim miejscem spotkań literackich i kultury, ale także miejscem koncertów, które starają się organizować w każdą sobotę. Żeby finansować te dosyć drogie przedsięwzięcia, biblioteka pomaga sobie właśnie przez sprzedaż ciast i napojów w kawiarni oraz przez zorganizowane ostatnio, po raz pierwszy, przyjęcie komunijne.
Andrzej Kuźmiński
dyrektor Biblioteki Publicznej w Lesznie

Okazało się, że w Lesznie jest bardzo duże zainteresowanie na organizowanie tego typu imprez, dlatego zgodziliśmy się i zrealizowaliśmy tą komunię. Zgodnie z naszym statutem pieniądze zarobione w ten sposób, mogą być przeznaczone wyłącznie na cele statutowe. Tu nie ma żadnych prywatnych przedsięwzięć. To jest przedsięwzięcie komercyjne, które ma na celu zwiększenie budżetu biblioteki. A w tym wypadku chodzi o to, żebyśmy mieli pieniądze na te koncerty.

Kuźmiński przyznaje, że biblioteka, z racji możliwości lokalowych, musiała zostać zamknięta na czas trwania przyjęcia komunijnego, bo nie mogliby tam przebywać w tym samym czasie czytelnicy z powodu braku miejsca i warunków. Dyrektor zapowiada także, że nie wyklucza organizacji podobnych imprez rodzinnych w przyszłości, co będzie wiązało się z zamykaniem biblioteki w tym czasie.

– Będziemy dalej organizować tego typu imprezy, jeżeli ktoś zechce tu organizować np. urodziny, jakieś spotkania towarzyskie. Czasem jest tak, że odbywa sie to w ramach programu i biblioteka nadal działa, ale czasem może będzie tak, że będzie to w godzinach zamknięcia biblioteki. Ale biblioteka jest czynna w niedziele i czytelnicy mogą wypożyczyć lub oddać książki także tego dnia – podsumowuje dyrektor Biblioteki Publicznej w Lesznie.

Cel biblioteki jest szczytny – ma podnieść atrakcyjność starego miasta w Lesznie, które podobnie jak w innych mniejszych miastach w Polsce, podupada i nie jest ciekawe dla mieszkańców i turystów. Dlatego organizowane są w niej koncerty i różne spotkania. Jak teraz skomentują to czytelnicy?
Trwa ładowanie komentarzy...