To nie koniec rozbieranej historii Justyny Żyły. Na Instagramie pojawiło się odważne nagranie z sesji zdjęciowej

Historii Justyny Żyły w "Playboyu" ciąg dalszy.
Historii Justyny Żyły w "Playboyu" ciąg dalszy. Fot. screen z instagram.com/justynazyla
Justyna Żyła na okładce "Playboya" zelektryzowała zarówno świat sportów zimowych jaki i jego fanów. Ale okazuje się, że na odważnych zdjęciach się nie skończyło. Na Instagramie pojawiło się nagranie z sesji zdjęciowej żony polskiego zawodnika. Niektóre sceny są naprawdę odważne.

Od kilku miesięcy praktycznie na bieżąco można śledzić zawirowania w małżeństwie Piotra i Justyny Żyłów. Wszystko zaczęło się od oskarżeń wobec skoczka, który miał rzekomo posiadać kochankę. Potem zamieniło się to w pretensje dotyczące zbyt małego angażowania się w wychowanie dzieci. Jednak w ubiegłym tygodniu nastąpił dość wyraźny zwrot. Justyna Żyła pojawiła się na okładce "Playboya". Zatytułowana ona została "Góralu, czy ci nie żal", co było odniesieniem do problemów małżeńskich głównej bohaterki odważnej sesji.

Jednak zdjęcia, które można zobaczyć w magazynie to nie wszystko. Na Instagramie Justyny Żyły pojawiło się nagranie, które odsłania kulisy sesji. W telegraficznym skrócie pokazana jest praca fotografów. Na wideo można również zobaczyć odważne pozy Justyny Żyły, oraz to, jak wiele osób potrzeba do jednej sesji. Post zawiera również cytat z Marilyn Monroe: "Niedoskonałość jest piękna, szaleństwo to geniusz i lepiej być całkowicie niezależną niż nudną".
Większość komentarzy pod nagraniem jest bardzo pozytywna. "Justyna, bardzo mi się to wszystko podoba! Atmosfera zdjęć, Ty cała... Naprawdę sztuka!", "Wspaniała" – to tylko dwa z wielu komentarzy, które pojawiły się pod wpisem. Komentujący doceniają ujęcia i scenerię, w której odbyła się sesja. Kibicują także Żyle i namawiają do chwalenia się swoją urodą. Po raz kolejny widać, że także na rozwodzie można się wypromować.
Trwa ładowanie komentarzy...