"No to bum!" Krzysztof Brejza obnażył, co PiS naprawdę zrobiło ws. "wielkiego audytu" rządów Platformy

Krzysztof Brejza opublikował na Twitterze odpowiedź z resortu finansów, jaką otrzymał ws. wielkiego "audytu" rządów PO-PSL.
Krzysztof Brejza opublikował na Twitterze odpowiedź z resortu finansów, jaką otrzymał ws. wielkiego "audytu" rządów PO-PSL. fot. Adam Stępień/Agencja Gazeta
Dwa lata temu Prawo i Sprawiedliwość szumnie ogłosiło wielki audyt rządów Platformy Obywatelskiej. Kolejni ministrowie odczytywali zaniedbania swoich poprzedników z PO. Dziś okazuje się, że ministerstwo finansów nawet nie zawiadomiło prokuratury, bo... nie było do tego przesłanek. Tą zaskakującą szczerość resortu udokumentował Krzysztof Brejza.

Krzysztof Brejza opublikował na Twitterze skan pisma z Ministerstwa Finansów, w którym resort "uprzejmie informuje, że w związku z ustaleniami 'audytu' dotychczas nie zachodziły przesłanki do zgłoszenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa". Poseł PO zwraca uwagę, że nawet resort finansów bierze "audyt" w cudzysłów.
Już w 2015 roku Piotr Gliński zapowiadał, że po przejęciu władzy PiS przeprowadzi audyt państwa i skończy się rozrzutność władzy. Wielki audyt został szumnie zapowiedziany w Sejmie dokładnie dwa lata temu, przy wywróceniu porządku obrad.

– Przez osiem lat budowaliście państwo sytych kręgów władzy, gdzie elita rządząca ma się dobrze, ale obywatele i ich potrzeby się nie liczą – grzmiała Beata Szydło. Ówczesna premier przypomniała aferę hazardową, taśmową, dymisję szefa CBA Mariusza Kamińskiego czy katastrofę smoleńską. Zapowiadała też powołanie komisji śledczej ds. Amber Gold.
Trwa ładowanie komentarzy...