"A dobrze się bzyka?". Pytanie z dyskusji menadżerów o "oddawaniu ładnej asystentki" oburzyło sieć

"Jestem zmuszony oddać, a zarazem polecić asystentkę" to ogłoszenie, jakie wywołało oburzenie w internecie.
"Jestem zmuszony oddać, a zarazem polecić asystentkę" to ogłoszenie, jakie wywołało oburzenie w internecie. Fot. YouTube / Forrest Frazier
To ogłoszenie i reakcje na nie wywołało prawdziwe oburzenie. "Jestem zmuszony oddać, a zarazem polecić asystentkę. Studentka germanistyki z płynnym niemieckim, angielskim, płynna i sumienna" – brzmi post opublikowany przez dyrektora generalnego jednej z firm. Internauci oburzyli się na stwierdzenie o "oddawaniu asystentki", ale jeszcze większe zniesmaczenie wywołały odpowiedzi pod postem. "A dobrze się bzyka?" – zapytał przedstawiciel dużego przedsiębiorstwa. Dalej wcale nie było lepiej.

Dyskusja, jaka pojawiła się pod postem, pokazała, że panowie mają wyjątkowo ograniczone spojrzenie na pracownice. "Ja oddam taką samą, tylko że z perfekcyjnym angielskim po filologii na uniwersytecie warszawskim i ładną" – skomentował pewien menadżer. Kiedy odpowiedziano mężczyźnie, że "obleśne jest komentowanie wyglądu osoby, która dla pana pracuje", ten odpowiedział: "Nie bądźmy hipokrytami! Wiadomo wszem i wobec, że na stanowisko asystentki nie zatrudnia się osoby o przeciętnej urodzie. Jest to dyskryminacja, ale to też brudna prawda". Takie zachowanie nazwano seksistowskim.
"Informuję, że ten haniebny post dotyczący zatrudnienia asystentki napisał bez wiedzy mój nowo poznany znajomy w szpitalu, w którym obecnie się znajduję. Komórkę miał za moją zgodą, jednak wykorzystał ją w inny sposób. Przepraszam za sytuację, jak również Panią, o której była mowa" – tłumaczył się z kolei rzekomy autor komentarza brzmiącego: "A dobrze się bzyka?".

Sprawę skomentowała dziennikarka Olivia Drost. "Obrzydliwie seksistowski i znieważający nie tylko tę studentkę, ale kobiety ogółem, komentarz. Dlaczego pod postem zareagowała tylko jedna osoba?! Czy wyobrażacie sobie, że ktoś pyta tak o Waszą siostrę, kobietę, przyjaciółkę, mamę?" – napisała na Facebooku.
Trwa ładowanie komentarzy...