Jurek Owsiak do posłanki PiS hejtującej niepełnosprawnych. "Tak, choroba, cierpienie i śmierć 'śmierdzą'"

Jerzy Owsiak w przewrotnych słowach przyznał rację posłance PiS Krystynie Pawłowicz.
Jerzy Owsiak w przewrotnych słowach przyznał rację posłance PiS Krystynie Pawłowicz. Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
Skandaliczne słowa posłanki PiS Krystyny Pawłowicz o proteście niepełnosprawnych oburzyły wszystkich wyposażonych przez naturę w dar empatii. Z pewnością jedną z takich osób jest Jurek Owsiak, którzy w przewrotnym stylu wytłumaczył z czym się wiąże choroba. "Niewykluczone, że świat cierpienia jest Pani kompletnie obcy. Żyje Pani na kompletnie innej planecie" – napisał szef WOŚP.

Nie od dziś wiadomo, że Krystyna Pawłowicz i Jurek Owsiak za sobą nie przepadają. Większość z nas pamięta ich niedawny konflikt wywołany pewną sugestią organizatora festiwalu. Owsiak zalecił posłance spróbowanie... seksu. Pawłowicz pozwała go w trzech sprawach. Tym razem poszło o protest niepełnosprawnych. Posłanka PiS zasugerowała, że to przez protestujących w Sejmie pojawił się "trudny do zniesienia smród". Szef WOŚP nie puścił tego płazem i wytłumaczył na Facebooku, skąd ten przykry zapach.
Jerzy Owsiak

"Choroba, cierpienie - nie pachną. Pani to określiła słowem "smrodu". Ja może powiem delikatniej – słabo pachnie. Kiedy moja mama umierała w hospicjum, gdzie opiekowano się nią bardzo dobrze, wszechobecny był zapach choroby, zapach cierpienia. Nie ma na to aerozolu, nie ma na to żadnego pochłaniacza, czy cudów służących likwidacji przykrych zapachów".

"Myślę, że być może, po prostu, nic Pani o tym nie wie. Dlatego tak to Panią dziwi. Niewykluczone, że świat cierpienia jest Pani kompletnie obcy. Żyje Pani na kompletnie innej planecie, która też, można powiedzieć, dla kogoś być może nie pachnie dobrze" – tłumaczy dalej Owsiak.

Poradził też jej i innym posłom, jak pozbyć się nieładnego zapachu: "Wystarczy, abyście Pani i Pani koleżanki i koledzy zaczęli z tymi ludźmi poważnie rozmawiać i abyście poważnie spróbowali rozwiązać ich, a tak naprawdę wszystkich niepełnosprawnych, problem. Jeżeli tego nie zrobicie, to ten problem jak bumerang wróci do Waszego oblężonego i zamkniętego na 4 spusty gmachu z jeszcze większą mocą, jeszcze większą złością i determinacją, która tylko pogłębia ból, a w Pani świecie zrobi jeszcze więcej smrodu, niż ma to miejsce dzisiaj".

Na koniec posumował: "Tak, Pani Krystyno. Choroba, cierpienie, śmierć - jak to Pani określiła - "śmierdzą". Ma Pani rację". Poniżej pełna treść postu:

Czy w sejmie śmierdzi? Śmierdzi! Przyjaciółka dobrego słowa, Pani Poseł Krystyna Pawłowicz, odnotowała, że w Sejmie...

Opublikowany przez Jurek Owsiak 24 maja 2018
Krystyna Pawłowicz opisała na Twitterze swój pobyt w Sejmie. Jej zdaniem, na antresoli, w miejscu dla prasy i na korytarzu głównym panuje "trudny do zniesienia smród". Choć nie powiedziała tego dosłownie, wszyscy zgodnie stwierdzili, że odnosiła się do niepełnosprawnych i ich opiekunów, którzy od kilku tygodni protestują w Sejmie.
Trwa ładowanie komentarzy...