Jak wyglądał Antoni Macierewicz w czasach młodości? Oto zdjęcia byłego ministra

Antoni Macierewicz w czasach młodości miał zupełnie odmienne poglądy niż teraz.
Antoni Macierewicz w czasach młodości miał zupełnie odmienne poglądy niż teraz. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Antoni Macierewicz to polityk o niezwykle bogatym życiorysie. Jeden z założycieli Komitetu Obrony Robotników, internowany w stanie wojennym, szef podkomisji smoleńskiej, były szef MON – można tak wymieniać i wymieniać. Jednak w nadchodzącej biografii polityka wspomniany jest epizod z czasów jego młodości, który może rzucić nowe światło na jego życie. Jak w tamtych czasach wyglądał polityk?

Dziennikarze śledczy "Wprost" Anna Gielewska i Marcin Dzierżanowski napisali nieautoryzowaną biografię byłego ministra w rządzie Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego. Książka pt. "Antoni Macierewicz. Biografia nieautoryzowana" trafi do sprzedaży 6 czerwca. Opowiada ona o różnych etapach działalności Antoniego Macierewicza. Autorzy ujawnili w niej historie, o których sam bohater dotąd nie wspominał. Z ich ustaleń wynika, że w trakcie śledztwa po marcu 1968 r. Macierewicz miał obciążyć w swych zeznaniach kolegów z opozycyjnej działalności studenckiej: Wojciecha Onyszkiewicza, Piotra Bachurzewskiego, a także Elżbietę Bakinowską oraz doc. Henryka Samsonowicza.

O istnieniu obciążających Antoniego Macierewicza dokumentów z przesłuchań SB pisał już wcześniej prof. Andrzej Friszke w swojej książce "Anatomia buntu". Przypomnijmy, że w latach 1966-1971 były szef MON studiował historię na Uniwersytecie Warszawskim. Macierewicz podczas studiów należał do rady wydziałowej Zrzeszenia Studentów Polskich, zaangażował się w działalność opozycyjną, był założycielem Ligi Niepodległościowej. W marcu 1968 roku był uczestnikiem strajków studenckich, za co został tymczasowo aresztowany przez SB. W areszcie siedział od 28 marca do 3 sierpnia 1968. Po wyjściu z aresztu został zawieszony w prawach studenta. Tak wyglądał w tamtym czasie:


Lewicowe poglądy
Dziś przewodniczący podkomisji smoleńskiej znany jest z tego, że jest jednym z najbardziej prawicowych i antykomunistycznych polityków. Jednak w czasach młodości Macierewicz nie tylko inaczej wyglądał, ale także miał kompletnie inne poglądy. Opowiedział o tym w rozmowie ze "Wprostem" Krzysztof Łoziński, były działacz opozycji i obecnie lider KOD. – Antoniego Macierewicza poznałem w 1968 roku (...) Na dziedzińcu UW podszedł do mnie student pierwszego roku historii, którego zapamiętałem, bo gadał dziwne rzeczy. Że jest zwolennikiem Che Guevary i Fidela Castro i że ma pretensje do Chruszczowa, że w czasie kryzysu kubańskiego nie wypowiedział wojny Stanom Zjednoczonym – powiedział Łoziński.


Mężczyzni spotkali się również później, już podczas działalności w Komitecie Obrony Robotników. – Wtedy dowiedziałem się, że nazywa się Macierewicz. Zafascynowany był partyzantką Tupaca Amaru w Peru. Lewak absolutny – powiedział były opozycjonista. Podobną sylwetkę kreślił Andrzej Stankiewicz w swoim felietonie dla WP: "W latach 70. był zafascynowany latynoskimi ruchami rewolucyjnymi i miał mocno lewicujące poglądy. Atakował wówczas niezbyt przecież religijnego Michnika za 'zbytnie klejenie się do Kościoła'".
Trwa ładowanie komentarzy...